07 styczeń 2018

Ogniwa fotowoltaiczne z polskim grafenem wyprodukują do 50 proc. więcej energii elektrycznej. Na rynku pojawią się w przyszłym roku

Redakcja Portal Przemyslowy.pl

Rozwój technologii niesie możliwość podłączenia do internetu coraz większej liczby urządzeń. Ta funkcjonalność dostępna jest już dla każdej branży i dziedziny życia. Możliwość skomunikowania ze sobą poszczególnych elementów systemu i wymiana informacji pomiędzy nimi to nadrzędna idea przemysłowego internetu rzeczy. Wyzwaniem dla specjalistów IIoT podczas wdrażania poszczególnych systemów jest właśnie ich odpowiednie przygotowanie do wzajemnej integracji.

Zaprojektowanie rozwiązań z obszaru IIoT (Industrial Internet of Things) niesie za sobą wiele wymagań. Nie tylko dla wdrażających je ekspertów, lecz także producentów osprzętu wchodzącego w skład konkretnych systemów. Całość musi bowiem ze sobą współpracować.

– Prawdziwy obraz zastosowania technologii związanych z IIoT czy przemysłem 4.0 obserwujemy wtedy, kiedy produkt do klienta jest customizowany automatycznie przez wszystkie systemy na liniach produkcyjnych na jego życzenie. To wymaga wzajemnej integracji wszystkich używanych rozwiązań. Jednocześnie obserwuje się też coraz większe przenikanie światów IT i otwartych technologii, czyli świata automatyki przemysłowej, co jest również niemałym wyzwaniem przy wdrażaniu tego typu aplikacji i systemów – mówi agencji informacyjnej Newseria Innowacje Mirosław Zwierzyński z firmy Elmark Automatyka.

Obecnie możemy podłączyć do internetu już większość urządzeń elektronicznych, które po takim podłączeniu nazywa się powszechnie inteligentnymi. Na dzień dzisiejszy nie możemy jednak mówić o inteligentnych maszynach czy rozwiązaniach bez pracy człowieka. Tylko on jest w stanie stworzyć odpowiednie algorytmy i procedury.

– Sztuczna inteligencja to wynik pracy człowieka. Myślę, że do takiego momentu, gdy zaczniemy mówić o naprawdę prawdziwej sztucznej inteligencji, jeszcze trochę nam brakuje. Natomiast wykorzystywanie konkretnych elementów i części inteligentnych systemów – to już się dzieje i obserwujemy na co dzień w naszym życiu i pracy – dodaje Mirosław Zwierzyński.

Specjalista podkreśla, że nie powinniśmy się obawiać sztucznej inteligencji. W pewnym stopniu zrewolucjonizuje ona życie ludzi, a automatyzacja i robotyzacja będą im odbierać pracę, zwłaszcza manualną. Z drugiej strony taki rozwój technologii przyniesie coraz większe zapotrzebowanie na wysoko wykwalifikowanych pracowników, którzy będą w stanie dostarczać i czuwać nad tego typu rozwiązaniami.

– Sztuczna inteligencja już w jakimś stopniu rewolucjonizuje życie ludzi i to, co nas otacza, w pewnych kręgach może to być odbierane jako pewnego rodzaju zagrożenie. Automatyzacja i robotyzacja w jakimś stopniu odbierają pracę manualną ludziom. Z drugiej strony jest to rzecz, która tworzy zapotrzebowanie na coraz większą liczbę specjalistów, wysoko wykwalifikowanych pracowników, którzy będą w stanie taką technologię dostarczać –przekonuje ekspert.

W ubiegłym roku wielkość rynku sztucznej inteligencji na świecie została wyceniona na 641,9 mln dol. To dane Grand View Research na podstawie bezpośrednich źródeł przychodów. Jak wynika z raportu Markets and Markets, w 2022 roku wartość globalnego rynku AI może wynieść ponad 16 mld dol., wzrastając w najbliższych latach średniorocznie o blisko 63 proc.

Źródło: Newseria

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.