Cyfryzacja w deklaracjach

300

Internet Rzeczy to technologia, od której w biznesie nie ma już odwrotu. Skoro tak, to dlaczego zaledwie 29 proc. firm w UE wykorzystuje IoT? Polska nie zaskakuje — znajdujemy się w ogonie wspólnoty. Nowe dane Eurostatu pokazują, jak wygląda wykorzystanie tej technologii w UE.

Wielu ekspertów uważa, że w ciągu następnej dekady urządzenia Internetu Rzeczy (IoT) mogą stać się wszechobecne w produkcji, potwierdzają to też prognozy. GlobalData szacuje, że światowy rynek IoT osiągnie 1,1 biliona dolarów przychodu do 2024 roku, co stanowi znaczny wzrost w stosunku do 622 miliardów dolarów w 2022 roku.

Internet Rzeczy może przynieść wiele korzyści: bezpieczniejszy i czystszy transport, wydajniejsza produkcja, tańsza i bardziej zrównoważona energia, czy lepsze podejmowanie decyzji. — wylicza Arkadiusz Doliński, Dyrektor Pionu Usług i Utrzymania Oprogramowania z BPSC i dodaje: – Jeśli firma chce przejść do bardziej elastycznej produkcji, oznacza to, że musi efektywnie wykorzystywać moce produkcyjne. Rozwiązania IoT pozwalają na monitorowanie stanu produkcji. Śledzenie poszczególnych towarów umożliwia producentom łatwe odtworzenie procesu produkcyjnego i rozwiązywanie problemów w odpowiednim czasie.– opisuje ekspert ze śląskiej spółki IT.

Jednak pomimo korzyści, o jakich wspomina Arkadiusz Doliński, w 2021 roku tylko 29 proc. przedsiębiorstw w UE wykorzystywało urządzenia Internetu Rzeczy.

Presja na ROI

Z najnowszych danych Eurostatu dowiadujemy się, że w 2021 r. tylko co trzecie unijne przedsiębiorstwo wykorzystywało Internet Rzeczy. Oczywiście im firma większa, tym chętniej inwestuje w IoT. W segmencie MŚP średnia unijna rośnie do 37 proc., a gdy pod lupę weźmiemy największych, czyli przedsiębiorstwa zatrudniające 250 i więcej, uśrednione nasycenie wynosi 48 proc. Wartości rosną, ale nie są spektakularne. Tym bardziej, że w Europie IoT częściej pomaga w monitorowaniu przestrzeni za pomocą sprzętu wizyjnego (72 proc.). W mniejszym zaś stopniu używany jest do optymalizacji zużycia energii (30 proc.) lub do monitorowania stanu urządzeń w czasie rzeczywistym (24 proc.).

Zapytany o przyczyny, ekspert z BPSC, wskazuje na finanse:

Wielu producentów deklaruje, że choć starają się nadążyć za trendami technologicznymi to często zbyt mocno koncentrują się na uzyskaniu zwrotu z inwestycji i to w jak najkrótszym czasie. To może zniechęcić do długoterminowych wydatków w najnowsze zaawansowane technologie. – zauważa Arkadiusz Doliński.