Intralogistyczna automatyzacja w Polsce i na świecie

49

Upowszechnienie wielokanałowego systemu dystrybucji, zmiany psycho- i demograficzne oraz ewolucja rynku pracy będą stopniowo powodować wzrost zapotrzebowania na autonomiczne rozwiązania intralogistyczne. Kiedy w magazynach zapanują roboty? 

Jednym z największych współczesnych wyzwań sektora TSL jest dostępność wykwalifikowanych kadr. Przyczynę niedoborów w tym zakresie stanowi współwystępowanie stopniowego starzenia się społeczeństwa z rosnącym popytem na usługi transportowe. Ze względu na rozproszenie odbiorców i niewielki wolumen zamówień, realizacja dostaw w handlu online wymaga dużo większej siły roboczej niż miało to miejsce w przypadku tradycyjnych kanałów dystrybucji. Co więcej, odsetek ludności powyżej 65 roku życia będzie się systematycznie zwiększać – zarówno w krajach rozwiniętych, jak i rozwijających się. ONZ szacuje, że do 2050 roku liczba seniorów przekroczy w skali globu 3 miliardy. Jednocześnie, do 2020 roku branża e-commerce będzie odnotowywać dwucyfrowe wzrosty w Europie, USA i w Azji. Jak donoszą eksperci firmy doradczej Boston Consulting Group, w efekcie zachodzących przemian, w przeciągu 15 lat w samych tylko Niemczech deficyt zatrudnienia osiągnie poziom 10 milionów osób. Sytuacja stawia menadżerów odpowiedzialnych za łańcuchy dostaw przed koniecznością zwiększenia produktywności pracowników oraz wydajności procesów. Jednym ze sposobów na wypełnienie przewidywanej luki między popytem a podażą szeroko pojętych usług transportowych jest wykorzystanie robotów. Czy stan współczesnej technologii pozwala wierzyć w rychłą, powszechną automatyzację?

Zautomatyzowany margines
Jak podaje DHL w raporcie „Robotyka w logistyce”, 80% współczesnych hal składowania wciąż jest obsługiwanych bez wsparcia rozwiązań automatyzacyjnych. W ich przypadku, wystarczającą odpowiedź na potrzebę zwiększonej produktywności stanowią: optymalizacja organizacji przestrzeni, wspierające pracowników mobilne urządzenia transportowe oraz coraz doskonalsze systemy IT. W kolejnych 15% obiektów stosuje się takie technologie, jak taśmociągi czy sortery. Za w pełni zautomatyzowane uznać można zaledwie pozostałe 5% magazynów. Pomimo stworzenia wysoce zmechanizowanych środowisk, wciąż korzystają one jednak z „ludzkiej” siły roboczej – nie tylko na stanowiskach koncepcyjnych, ale także w zadaniach niesprzyjających wdrożeniu robotów. W tego typu centrach dystrybucyjnych pracownicy ładują i rozładowują ciężarówki oraz kontenery i ręcznie sortują artykuły nietypowych gabarytów. Ze względu na rozwój technologii automatyzacyjnych może się to wkrótce zmienić. – Postęp, który dokonał się w ostatnich latach, może okazać się kluczowym czynnikiem zmiany w logistyce – mówi Oliver Brock, profesor pracujący w Laboratorium Robotyki i Biologii Uniwersytetu Technicznego w Berlinie. – Dzisiejsze roboty są w stanie odbierać bodźce, pobierać i manipulować ładunkami i umieszczać je – również w mało uporządkowanym otoczeniu – tłumaczy w raporcie „Robotyka w logistyce” lider zespołu, którego rozwiązanie wygrało w zorganizowanym przez Amazon konkursie na system automatycznego wsparcia kompletacji.

Różne oblicza automatycznego rozładunku i kompletacji
Jednym z pracochłonnych zadań, których automatyzacja nastręcza trudności jest rozładunek niespaletyzowanych dóbr. W 2003 roku powołany przez DHL zespół opracował mający wykonywać tę czynność prototyp, złożony z trójwymiarowego skanera laserowego, teleskopowego taśmociągu i robotycznego ramienia z chwytakiem. Po umieszczeniu naprzeciw kontenera, urządzenie skanowało zawarte w nim opakowania celem analizy ich rozmiaru oraz wytypowania optymalnej sekwencji rozładunku. Po jej ustaleniu, towary trafiały w odpowiedniej kolejności na taśmociąg, a stamtąd dalej – do sortowni. Choć ze względu na niedostateczny poziom technologii, rozwiązanie nie odniosło wówczas rynkowego sukcesu, działające na podobnej zasadzie urządzenia są już dziś komercyjnie produkowane.
Kolejnym elementem magazynowej codzienności, w której wciąż jeszcze niezbędny jest człowiek, jest kompletacja. Jej automatyzacja jest kłopotliwa ze względu na duże zróżnicowanie i niską powtarzalność zamówień w obsługujących sektor e-commerce centrach dystrybucyjnych o szerokim asortymencie. Dlatego też, nawet w tak prekursorskich pod względem intralogistycznych innowacji firmach jak Amazon, „pickerzy” przemierzają podczas jednej zmiany od 10 do 20 kilometrów. Jednym z zyskujących popularność sposobów, by zaoszczędzić czas wykorzystywany na chodzenie, są rozwiązania klasy good-to-picker, dowożące regały do osoby odpowiedzialnej za kompletację. By wdrażać ten system na masową skalę, właściciele największego sklepu internetowego na świecie kupili produkującą mobilne roboty firmę Kiva. Zadaniem automatów jest dostarczenie do pickerów półek z odpowiednimi towarami – tak, by wyeliminować konieczność przemieszczania się i upodobnić proces kompletacji do funkcjonowania linii produkcyjnej. Tego typu rozwiązania pozwalają zaoszczędzić 50% czasy pracy zużywanego na przemieszczanie się. Niestety, ze względu na rozbudowane wymagania względem infrastruktury (połączone półki, tory, autonomiczne ciągniki, windy i taśmociągi), są bardzo drogie. Mniej kosztowną alternatywą pozwalającą na oszczędności w zakresie czasu kompletacji są wózki, samoczynnie podążające za pobierającym odpowiednie towary operatorem – tak, jak oferowane przez Grupę STILL rozwiązanie iGo neo CX 20. – Jednym z priorytetów grupy STILL jest rozwój modułowej koncepcji automatyzacji, zakładającej optymalizację procesów w przedsiębiorstwie klienta w oparciu o maksymalnie dopasowane do jego potrzeb wózki dostępne w produkcji seryjnej. Jeśli w konkretnym przypadku jest to uzasadnione ekonomicznie, wyposaża się go w systemy automatyzacji, pozwalające uzyskać w długofalowej perspektywie najwyższą wydajność transportu i produkcji – mówi Rafał Pańczyk, Dyrektor Działu Intralogistyki STILL Polska. – Zasadzie tej podlega zarówno iGo neo, jak i zaprezentowany na targach LogiMAT elastyczny system, łączący autonomiczny wózek EXV z wyposażonymi w taśmociągi i hydrauliczne podnośniki ramami transportowymi oraz ciągnikiem – dodaje przedstawiciel STILL.

Perspektywy upowszechnienia automatyzacji
Choć obecnie w skali globu w pełni zautomatyzowany jest zaledwie co dwudziesty magazyn, coraz więcej czynników sprzyja popularyzacji robotów. Kluczowa zmiana dotyczy dostępności finansowania na badania. Dotychczas nad rozwojem technologii w tym obszarze pracowały przede wszystkim wewnętrzne departamenty Research&Development firm przemysłowych oraz uniwersytety techniczne. Dziś w automatyzację inwestują zarówno działające globalnie innowacyjne przedsiębiorstwa jak Amazon czy Google, jak i rządy krajów rozwiniętych. Można spodziewać się, że ze względu na uwarunkowania demograficzne to właśnie w tych państwach zrobotyzowana logistyka będzie szczególnie szybko zyskiwać popularność. W samej tylko Unii Europejskiej mediany zarobków brutto za godzinę pomiędzy krajem członkowskim najwyżej i najniżej sklasyfikowanym w zestawieniu płac różnią się 16-krotnie. W tej sytuacji naturalnym procesem je
st dążenie państw z czołówki tej listy do poszukiwań alternatywnych sposobów zaspokojenia podwyższonego popytu na siłę roboczą w transporcie. Teza o występowaniu współzależności między kosztami pracy a popularnością rozwiązań automatyzacyjnych nie jest jednak uniwersalna. – Choć wdrożenia polegające na tworzeniu całościowych systemów autonomicznych grupa STILL realizuje najczęściej w krajach Europy Zachodniej, dzięki produktom modułowym, jesteśmy obecni z inteligentnymi systemami także w naszym regionie – mówi Rafał Pańczyk. – Strategia polegająca na dostarczaniu skalowalnych rozwiązań automatyzacyjnych  o stosunkowo krótkim czasie zwrotu z inwestycji i wysokiej wydajności przynosi dobre rezultaty – dodaje Dyrektor Działu Intralogistyki STILL Polska. Można w związku z tym oczekiwać, że w pierwszej kolejności rosnąć będzie odsetek zakładów, w których poprawę efektywności wypracowuje się dzięki wykorzystaniu pojedynczych urządzeń autonomicznych. Z polskiej perspektywy masowe upowszechnienie całkowicie automatycznych magazynów to wciąż jeszcze pieśń przyszłości.

Źródło: More & More