AZJATYCKA ODSIECZ W PRZEMYŚLE

41

Polska produkcja przemysłowa znajduje się w momencie pełnego rozkwitu. Prognoza netto zatrudnienia na drugi kwartał wynosi rekordowe +26%, co jest najwyższym wynikiem od dekady. W stosunku do zeszłego kwartału wynik ten wzrósł o 6 p.p., a do analogicznego okresu sprzed roku ‒ o 7 p.p.

Oznacza to, że większość firm branży przemysłowej otworzy w najbliższym czasie procesy rekrutacyjne, potwierdzając tym samym dobrą kondycję tego sektora. Jest to efekt kilku bardzo ważnych czynników. Po pierwsze, rośnie potencjał branży przemysłowej na tle gospodarki krajowej, co może być wykorzystane przez przedsiębiorców  m.in. poprzez zwiększenie kadry pracowników (nowe kontrakty – większe zapotrzebowanie na siłę roboczą) oraz inwestycje w infrastrukturę, innowacje i automatyzację. Po drugie – rośnie rotacja pracowników. Po trzecie, wzrasta kondycja polskiej (i nie tylko) gospodarki poprzez wzrost konsumpcji oraz pojawienie się nowych programów socjalnych (np. 500+), co rzutuje na produkcję (głównie w sektorach FMCG oraz RTV/AGD).

Najnowsza ogólnopolska prognoza sytuacji w zawodach „Barometr zawodów” przeprowadzona przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wykazuje, że największym problemem, z jakim borykać się będą przedsiębiorcy w 2018 roku, będzie znalezienie nowych pracowników. Braki te dotkną przede wszystkim branżę transportowo-spedycyjną, przetwórczą, budowlaną oraz opiekę zdrowotną. Na obecną sytuację wpływa przede wszystkim bardzo niski poziom bezrobocia, niż demograficzny, uchwalenie wcześniejszego wieku emerytalnego czy wysoki wskaźnik migracji zarobkowej za granicę. To wszystko powoduje, że deficyt pracowników stale rośnie. Według wyliczeń ekspertów Związku Przedsiębiorców i Pracodawców polska gospodarka będzie w ciągu najbliższych 20 lat potrzebować 5 mln nowych pracowników.

Jak wynika z raportu Rockwell View „Pozyskiwanie zagranicznego pracownika 2018”, z problemem braków kadrowych w skuteczny sposób radzi sobie przemysł. Niedobory w kadrach w tej branży uzupełniane są pracownikami z zagranicy. Trend ten ma tendencję wzrostową – w 2016 roku niespełna 5% wydanych zezwoleń na pracę dla obcokrajowców dotyczyło produkcji przemysłowej. W 2017 roku już co dziesiąty obcokrajowiec zatrudniany był właśnie w tym sektorze.

Wraz ze wzrostem proporcji, wzrosła też realna liczba zatrudnionych obcokrajowców z 6 202 w 2016 roku do 24 911 w 2017 roku, i to tutaj widać istotne natężenie zatrudnienia pracowników z zagranicy. Wywnioskować można, że ten system wspomagania gospodarki przemysłowej sprawdził się. Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska potwierdza, że obcokrajowcy zapełniają lukę na rynku pracy. „Ich udział w polskiej gospodarce należy szacować na kilkuprocentowy, wahający się między 2,5 a 5%”, wskazuje.

Zdecydowaną większość cudzoziemców wspomagających branżę produkcji przemysłowej stanowią Ukraińcy. Zatrudnienie pracowników z tego kraju to w ostatnich latach stała tendencja, jednak ze względu na intensyfikację działań na tym polu oraz na otwarcie się Unii Europejskiej na ruch bezwizowy dla obywateli Ukrainy, źródło pracowników z tego regionu zaczyna wysychać.

Również i tutaj przedsiębiorcy przemysłowi wyprzedzili grożący problem. Choć nadal Ukraińcy tworzą nieporównywalnie dużą grupę w stosunku do innych nacji, ich odsetek zaczął się zmniejszać. W 2016 roku stanowili oni 82% wszystkich obcokrajowców zatrudnionych w przemyśle, w 2017 roku było to już 79%.

Innymi najchętniej zatrudnianymi nacjami w przemyśle przetwórczym są (rosnąco): Uzbecy (183 osoby), Hindusi (369), Banglijczycy (456), Mołdawianie (612), Białorusini (656) i Nepalczycy (aż 1572).

Imponujący procentowy wzrost zatrudnienia zauważyć można w zatrudnianiu pracowników z krajów azjatyckich w ciągu ostatniego roku. Największy dotyczy obywateli Bangladeszu – 7500%, Indii – 1053% oraz Nepalu – 955%. Pomiędzy nimi, ze wzrostem 1186%, plasuje się Białoruś.

Zgodnie z wynikami badania przeprowadzonego przez Rockwell View przedsiębiorcy docenili pracowitość orientalnych pracowników, ich kwalifikacje, lojalność wobec firmy, dla której pracują, oraz gotowość do ciężkiej pracy. Liczby te wskazują jednoznacznie, że przyszłość polskiego przemysłu leży w rękach zatrudnionych w polskich firmach Azjatów.

Źródło: Rockwell View