Coraz lepsze wyniki dla sektora przemysłowego w Polsce i Europie.

20

Dobre perspektywy przed polskim i europejskim sektorem przemysłowym. Wskaźnik PMI polskiego sektora przemysłowego wzrósł do 52,2 punktów z 51,5 zanotowanych przed miesiącem. Poprawił się również wskaźnik dla strefy euro. Oba te odczyty powinny wpłynąć na poprawę produkcji przemysłowej, ale dużo zależy od banków centralnych – analizuje Sobiesław Kozłowski z Domu Maklerskiego Raiffeisen Bank Polska.

Poniedziałkowe wskaźniki PMI dla Polski wzrosły z 51,5 do 52,2 pkt. To już kolejny odczyt na wyższym poziomie. Warto podkreślić, że jeśli odczyt jest powyżej 50 pkt, oznacza to wzrost w sektorze przedsiębiorstw. Od ostatniego odczytu mamy lepsze wskazania, czyli można powiedzieć, że ten wzrost jest większy, bardziej dynamiczny. To pozytywna informacja – ocenia Sobiesław Kozłowski, koordynator ds. analiz giełdowych w Domu Maklerskim Raiffeisen Bank Polska.

We wrześniu odczyt wskaźnika PMI utrzymał się ponad neutralnym progiem 50 już dwudziesty czwarty miesiąc z rzędu. Najnowsze wyniki zasygnalizowały najszybszy ogólny wzrost od marca, wspierany wynikami wielkości produkcji, liczbą nowych zamówień oraz czasem dostaw. Mimo to główny wskaźnik zarejestrował niższą wartość niż średnia z obecnego okresu pozytywnych odczytów (52,6).

Tempo wzrostu wielkości produkcji oraz liczby nowych zamówień było najszybsze od marca, głównie dzięki wzmożonemu napływowi kontraktów eksportowych. Czas dostaw wydłużył się, osiągając pięć i półroczny rekord, zaś rekordowy okres nieprzerwanego tworzenia nowych miejsc pracy wydłużył się do 38 miesięcy.

W strefie euro odczyt był na tym samym poziomie (52,6), co oczekiwania. Można więc powiedzieć, że rynek nie jest zaskoczony i to też wpływa pozytywnie. Oba te odczyty, moim zdaniem, powinny wpływać stabilizująco na notowania giełdowe – ocenia ekspert Domu Maklerskim Raiffeisen Bank Polska.

W przeciwieństwie do wskaźników dla Polski i strefy euro PMI dla sektora przemysłowego w Stanach Zjednoczonych wyniósł 51,5 pkt we wrześniu wobec 52 pkt miesiąc wcześniej przy konsensusie rynkowym na poziomie 51,4 pkt.

Te wskaźniki są traktowane jako wyprzedzające. Z pewnym opóźnieniem po np. produkcji przemysłowej będziemy widzieli, czy powinniśmy oczekiwać poprawy produkcji przemysłowej i to jest informacja pozytywna – tłumaczy Kozłowski.

W Polsce ożywienie zaobserwowane w ciągu ostatnich dwóch miesięcy badań potwierdziły również oficjalne dane dotyczące wielkości produkcji przemysłowej. W sierpniu wzrosła ona o 9,4 proc. w skali roku (po lipcowym 2,8 proc. spadku). Najnowsze prognozy IHS Markit na 2016 rok przewidują wzrost zarówno wielkości produkcji i PKB o 3,4 proc.

W najbliższych miesiącach, jak zaznacza Kozłowski, powinna się poprawiać sytuacja ekonomiczna strefy euro i Polski, choć dużo będzie jednak zależeć od banków centralnych.

Jeżeli banki centralne będą w nieco mniejszym stopniu drukować pieniądze, to możemy mieć powrót do fundamentów. Przy dalszym druku inwestorzy mogą w mniejszym stopniu patrzeć na fundamenty. Wydaje się, że lepsze dane z gospodarki, sądząc po PMI, powinny skłonić banki centralne do bardziej rozważnego traktowania pieniądza. To szansa na powrót do fundamentów – analizuje Sobiesław Kozłowski.

Więcej informacji: http://www.inwestor.newseria.pl/newsy/s_kozlowski_coraz,p1310525739