5 mitów o energii odnawialnej

236

Niedawno uchwalony pakiet przepisów Unii Europejskiej to projekt reform dotyczących polityki energetycznej i klimatycznej UE. Cele na 2030 rok wyznaczone w tzw. pakiecie zimowym są ambitne: redukcja emisji CO2 (o 40 proc.), poprawa efektywności energetycznej (o 32,5 proc.) i wzrost udziału odnawialnych źródeł energii (do 30 proc.)[1].

Odnawialne źródła energii (OZE) to ważny punkt nowej polityki energetycznej UE, dlatego warto rozwiać wątpliwości, jakie towarzyszą im w debacie publicznej. Schneider Electric obala 5 mitów, związanych z energią odnawialną.

Energia odnawialna jest droższa

Odnawialne źródła energii stają się nie tyko coraz bardziej popularne, ale i coraz tańsze. Energia słoneczna była w 2017 roku najszybciej rozwijającym się źródłem energii na świecie, a jeśli chodzi o cenę, to już teraz jest tańsza od paliw kopalnianych w 60 krajach rozwijających się. Szacuje się też, że do 2020 roku energia wiatrowa i słoneczna staną się najtańszymi źródłami energii na świecie[2].

Energia odnawialna zabija ptaki

To prawda, że ptaki giną w turbinach wiatrowych. Jednak w porównaniu z innymi sposobami wytwarzania energii, farmy wiatrowe są dla ptaków najmniejszym zagrożeniem, a większe niebezpieczeństwo stanowią dla nichsamochody, budynki czy nawet koty.

Energia odnawialna wymaga dużego terenu

Odnawialne źródła energii rzeczywiście wymagają zasobów naturalnych, jednak ile konkretnie? Odpowiedź różni się w zależności od rodzaju wykorzystywanego źródła energii. W przypadku farm wiatrowych tylko 2 proc. terenu jest zajęte, a pozostała przestrzeń może być wykorzystana jako tereny rolnicze[3]. Z kolei, jeśli chodzi o energię słoneczną, do wytworzenia 1 MW energii elektrycznej potrzeba ok. 20-40 m2 przestrzeni[4].Przy tym baterie słoneczne można montować np. na terenach suchych, nienadających się do celów rolniczych albo na obszarach już zagospodarowanych – na składowiskach odpadów, parkingach czy na dachach.

Energia odnawialna jest zawodna

Jedną z największych obaw związanych z odnawialnymi źródłami energii jest ich nieprzewidywalność. Zmienność wiatru czy dostępu promieni słonecznych wzbudza obawy, że w okresie największego popytu na energię może jej po prostu zabraknąć. Natomiast badanie z 2018 roku wykazało, że energia pozyskiwana z wiatru i promieni słonecznych mogłaby spełnić zapotrzebowanie Stanów Zjednoczonych na energię elektryczną aż w 80-90 proc, a wraz z innymi nowymi źródłami energii – w 100 proc.[5] Wiele krajów już wprowadza zmiany w zakresie wykorzystywania OZE, np. Szwecja planuje pozyskiwać ze źródeł odnawialnych 100 proc. energii, a w Kostaryce z takich źródeł pochodzi 90 proc. energii. Podobnie jest w Niemczech, gdzie 78 proc. energii pozyskuje się z wiatru i promieni słonecznych[6].

Energia odnawialna powoduje globalne ocieplenie

 Do powstania tego mitu przyczyniło się kontrowersyjne badanie z 2012 roku. Sugerowało ono, że turbiny wiatrowe mogą powodować lokalny wzrost temperatur, który z kolei – w niektóre noce – może przyczynić się do zmian temperatur w najbliższym otoczeniu. Hipoteza, która zakładała, że tymczasowe zmiany temperatury miały przyczyniać się do globalnego ocieplenia, została później obalona.

Źródło: Schneider Electric