Cyfrowe kopalnie to przyszłość górnictwa

132

W tym dziesięcioleciu będziemy świadkami nieustannego wzrostu wydatków, które mają dostosować branżę wydobywczą do energetycznej rewolucji i potrzeb przemysłu 4.0. W 2030 roku globalny sektor górniczy przeznaczy ponad 9 mld USD na cyfryzację, prognozuje ABI Research.

Pandemia odbiła się od przemysłu górniczego jak od ściany. Branża nie tylko nie odczuła skutków załamania gospodarczego, a wręcz się wzmocniła – donosi PwC w raporcie Mining 2021, w którym sklasyfikowano czterdzieści wyselekcjonowanych przez firmę badawczą najlepszych spółek górniczych na świecie. By wybrać „najlepsze” z nich, posłużono się zbiorem zróżnicowanych wskaźników, które miały wyłonić te, które należą do grona globalnych liderów.

Elita wyznacza kierunek

Eksperci brytyjskiej firmy doradczej uważają, że górnictwo jest jedną z niewielu branż, które wyszły z kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią COVID-19 w doskonałej sytuacji finansowej i operacyjnej. Gdy wzięto pod uwagę wyłącznie wyniki spółek górniczych z regionu EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka), okazało się, że w przełomowym 2020 roku ich łączny przychód wyniósł 132,6 mld USD. To o ponad 15 proc. więcej niż rok wcześniej (114,7 mld USD). W tym wyniku ma swój udział także Polska. W rankingu czterdziestu najlepszych firm górniczych na świecie znalazła się rodzima spółka KGHM Polska Miedź S.A., którą sklasyfikowano na trzydziestym miejscu.

Pojawia się pytanie, czy to nie jedynie łabędzi śpiew, a przed branżą już nie ma większej przyszłości? – W żadnym wypadku. Firmy górnicze nie negują procesu zmian, a dostosowują się do nich. Inwestują w cyfryzację, dzięki czemu ich działalność staje się bezpieczniejsza dla samych pracowników, efektywniejsza, a także dopasowana do rosnących wymagań w zakresie odpowiedzialnego rozwoju i ochrony środowiska. Dlatego oczekuje się, że sytuacja największych firm górniczych na świecie będzie jeszcze lepsza – mówi Paweł Powroźnik z ABB, dyrektor ds. kluczowych klientów.

Przykładów nie musimy szukać za granicą, bo również polskie górnictwo wchodzi w epokę cyfrową. Lubelski Węgiel „Bogdanka” jako pierwsza kopalnia na świecie opracowała, wdrożyła i uruchomiła zintegrowany system monitoringu i predykcji kompleksu ścianowego. Rozwiązanie wykorzystujące technologię chmury obliczeniowej pozwala m.in. przewidywać ryzyko awarii kluczowych urządzeń, ułatwia operatorom podejmowanie decyzji i zwiększa efektywność wydobycia – co ma szczególne znaczenie w dobie zmniejszonej podaży na rynku węgla. – To kolejny krok w kierunku stworzenia autonomicznej kopalni przyszłości – dodaje ekspert ABB, który od samego początku uczestniczy w inwestycji, realizowanej w „Bogdance” przy współpracy z Akademią Górniczo-Hutniczą.

Kopalnia cyfrowa

ABI Research, globalna firma doradcza zajmująca się rynkiem technologicznym, opracowała raport „Cyfrowa Transformacja i Przemysł Górniczy”, z którego wynika, że wydatki sektora wydobywczego na technologie cyfrowe będą rosły w tym dziesięcioleciu w średniorocznym tempie 5,2 proc. i osiągną pułap 9,3 mld USD w 2030 roku.

Firmy górnicze zaczynają doceniać korzyści, jakie mogą przynieść technologie cyfrowe. Precyzyjny monitoring stanu warunków geologicznych wpływa na poprawę bezpieczeństwa, zaś wgląd w stan urządzeń i analiza danych to sposób na zminimalizowanie liczby przestojów. Istnieją miejsca, gdzie z powodzeniem wykorzystuje się także flotę autonomicznych maszyn – tłumaczy Paweł Powroźnik.

Analitycy ABI Research wskazują, że kluczowe inwestycje przemysłu wydobywczego będą dotyczyć sieci 4G/5G,  mających stanowić wsparcie niezbędne do realizacji projektów zbierania danych do mapowania miejsc lub wykorzystania dronów do generowania obrazów całego terenu. Oprogramowanie do analizy danych pomoże górnikom np. uniknąć nieplanowanych przestojów, a także przewidywać, np. efekt wybuchów w przypadku kopalni odkrywkowych. Nic dziwnego, że według prognoz ekspertów, wydatki na analitykę danych w sektorze górniczym wzrosną średniorocznie o 8,9 proc. i w 2030 roku osiągną wartość 1,4 mld USD.

Jeszcze do niedawna kopalnia kojarzyła się głównie z wąskimi korytarzami, kilofem czy wagonikami. Patrząc jednak na rozmach, z jakim wdrażane są kolejne zaawansowane rozwiązania, wkrótce głównym atrybutem tego typu obiektów staną się technologie cyfrowe, a widok sztygara z tabletem w ręku nikogo nie będzie dziwić.

Źródło: ABB

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz!
Wprowadź swoje imię