Kearney: przyszłość OZE leży w projektach hybrydowych

174

Energia odnawialna musi wkroczyć w nowy rozdział – twierdzą eksperci międzynarodowej firmy doradczej Kearney. Sukces wdrażanych na masową skalę projektów fotowoltaicznych i wiatrowych spowodował, że apetyt na bezemisyjne wytwarzanie energii stale rośnie.

Wraz z rosnącą popularnością OZE, ujawniają się jednak ułomności tego sposobu generacji, które sprawiają, że powstająca tak energia często nie jest wykorzystywana optymalnie, a czasami wręcz marnowana. Rozwiązaniem mają być projekty hybrydowe, łączące w jednym miejscu różne technologie wytwarzania uzupełnione o magazynowanie energii.

Faktem jest, że OZE to istotny motor transformacji energetycznej w Polsce i w Europie. Zmiany wymaga jednak samo podejście do sposobu generacji i wykorzystania energii powstającej z tych źródeł. Pozyskiwanie energii ze słońca i wiatru jako technologie same w sobie są dziś dojrzałe, jednak niewystarczający rozwój szerszego ekosystemu gospodarowania energią z OZE tworzy istotną lukę efektywnościową, zwłaszcza gdy mówimy o skali masowej. Praktycznym przykładem jest ograniczanie mocy wytwórczych OZE w momencie nadpodaży energii w celu ochrony infrastruktury przesyłowej. W tym roku zjawisko to wystąpiło po raz pierwszy już 3 marca. Chcąc efektywnie gospodarować energią jej wytwórcy muszą zmienić dotychczasowy paradygmat i rozważyć wdrażanie projektów hybrydowych – mówi Michał Krawczyk z warszawskiego biura Kearney.

Rozwój OZE przyspiesza, ale napotyka na bariery

Nie da się ukryć, że rozwój odnawialnych źródeł energii przyspiesza na całym świecie. Średnioroczna stopa wzrostu mocy zainstalowanej z OZE w samej Europie wynosi 20 proc. w przypadku energii słonecznej i 8,5 proc. w przypadku lądowej energii wiatrowej. Dzięki rządowym zachętom i naciskom, ambitne cele w tym zakresie wyznaczają sobie energetyczni giganci. Przykładem może być włoski ENEL Green Power, który zamierza potroić swoją moc ze źródeł odnawialnych, portugalski EDPR, chcący dodać 50 GW do istniejącego portfolio, by stać się w 100 proc. zeroemisyjnym producentem energii elektrycznej czy też niemiecki RWE planujący rozbudowę „zielonej mocy” o dodatkowe 35 GW. Na rynku OZE zaczynają rozwijać się również koncerny paliwowe takie jak na przykład naftowy gigant BP, który celuje w osiągnięcie 50 GW energii ze źródeł odnawialnych czy też ORLEN planujący osiągnięcie mocy na poziomie 9-10 GW w swoich instalacjach OZE na terenie Polski. Wszystko to do 2030 roku.

Realizację tych planów utrudnia szereg wyzwań technicznych i infrastrukturalnych. Przede wszystkim kwestie związane z wydajnością sieci oraz brakiem nowych przyłączy, które stają się “wąskim gardłem” w rozwoju energii odnawialnej. Problemem staje się również wydłużony czas dostawy dużych podstacji czy chociażby ceny turbin wiatrowych, które rok do roku wzrosły o ponad 30 proc. — Zagadnienia te blokują rozwój energii odnawialnej zarówno w Polsce, jak i w wielu innych krajach. Opublikowane przez URE dane pokazały, że w 2022 roku odnotowano rekordową liczbę odmów wydania warunków przyłączeniowych. Z negatywną decyzją spotkały się moce o łącznej wartości równej 51 GW, notując znaczny wzrost w porównaniu do sytuacji z roku wcześniej (14 GW). Niemal połowa tych odmów związana była z brakiem odpowiednich warunków technicznych. Rozwój energii wiatrowej spowolniły natomiast kontrowersje związane z tzw. ustawą wiatrakową oraz dyskusja na temat lokalizacji elektrowni wiatrowych — zauważa Michał Krawczyk z Kearney.

Wyzwania dla rozwoju OZE występują także po stronie przychodowej. W branży, w kontekście energii słonecznej funkcjonuje pojęcie tzw. krzywej kaczki. Jej nadprodukcja w ciągu dnia prowadzi do spadków cen w godzinach o największym nasłonecznieniu, podczas gdy wieczorem, wraz ze spadkiem produkcji i wzrostem zapotrzebowania, ceny energii wzrastają. Zjawisko to stwarza istotne wyzwania dla stabilności sieci przesyłowej i opłacalności nowych projektów fotowoltaicznych. Takie wyzwania wymagają skoordynowanych działań na wielu poziomach, zarówno w zakresie rozbudowy i modernizacji infrastruktury sieciowej, jak i opracowania nowych rozwiązań technologicznych oraz regulacyjnych, które będą w stanie sprostać dynamicznie rozwijającemu się rynkowi OZE i jego specyficznym potrzebom.

Hybrydyzacja projektów odnawialnych

Coraz częściej stosowaną strategią mającą na celu sprostanie tym kwestiom jest hybrydyzacja projektów odnawialnych. Projekty tego typu definiuje się jako współlokalizowane i współkontrolowane technologie wytwarzania i magazynowania energii (np. fotowoltaika połączona z energią wiatrową i geotermalną oraz magazynami energii i ciepła). Umożliwiają one tworzenie efektywnych instalacji prądotwórczych opartych na generacji z wielu źródeł i przygotowanych do zaspokojenia szczytowego zapotrzebowania na energię elektryczną oraz cieplną. Przeciwdziałają one również marnowaniu energii w przypadku rozbieżności między zapotrzebowaniem systemowym a produkcją z OZE.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj