Przedsiębiorcy szykują się na trudną jesień. „Dla wielu to będzie taniec na granicy opłacalności”

128

Dla całej gospodarki to może być najtrudniejsza jesień i zima od wielu dekad – choć wydawało się, że pandemii i wojna w Ukrainie mocno przetestuje możliwości przedsiębiorców w kontekście zarządzania kryzysowego, tak możliwe podwyżki cen prądu, gazu i ogrzewania dla sektora MŚP są realną groźbą bankructwa i niewypłacalności. – Sytuacja jest bardzo poważna.

Wiele firm już teraz odnotowuje wzrosty kosztów prowadzenia działalności, a inne oczekują na nowe rachunki, które wiele wskazuje na to będą kilkaset procent wyższe. To bardzo demokratyczne zjawisko, bo w podobnej sytuacji znajdują się bardzo małe firmy jak i wielkie fabryki i koncerny. W budżetach zarówno jednych jak i drugich kilkuset procentowe wzrosty oznaczają dosłownie „taniec na krawędzi opłacalności” – mówi Prezes Północnej Izby Gospodarczej Hanna Mojsiuk.

Kryzys dotknie wszystkich. Od małego sklepu spożywczego po wielką fabrykę

Wiele firm jeszcze nie chce zabierać głosu, by opisywać swoją sytuację. Sygnały, które docierają do Północnej Izby Gospodarczej dotyczą przede wszystkim wysokiego wzrostu rachunków za ogrzewanie oraz za prąd. Dla wielu firm to wzrost skokowy o kilkaset procent.

– Przedsiębiorcy czasem nie wiedzą, co mają robić. Z jednej strony trwały przygotowania do trudnej jesieni, a z drugiej wiele firm cały czas boryka się z bieżącymi problemami. Nie ma w przedsiębiorcach poczucia, że mogą liczyć na wsparcie, co w obliczu naprawdę kryzysowej sytuacji związanej z cenami energii, wzrostem cen surowców i rosnącymi kosztami pracy jest bardzo istotne – mówi Hanna Mojsiuk.

Prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie dodaje, że o podwyżki cen mediów najbardziej obawiają się małe i duże firmy. – Fabryki i firmy produkcyjne obawiają się, że kilkuset procentowy wzrost cen gazu czy ogrzewania dosłownie zmiecie ich budżety i stabilność finansową. Mowa tutaj o milionach złotych do wygenerowania więcej w ciągu miesiąca. Małe firmy dostaną podwyżki nieporównywalne kwotowo, ale porównywalne procentowo. Ostatnio rozmawiałam z Panią prowadzącą mały sklep. Dla niej podwyżka ogrzewania z 500 złotych do 1900 złotych miesięcznie to tragedia – mówi Hanna Mojsiuk.

– Przedsiębiorcy inwestują w fotowoltaikę, pompy ciepła, maty grzewcze, oszczędzają na oświetleniu, wprowadzają optymalizację energetyczną. Ale czy to przełoży się na wymierne efekty? Tego dzisiaj nie wie nikt – mówi Hanna Mojsiuk.

Klaster Metalowy: „Nie można podnosić cen w nieskończoność”

Marek Dymsza, jeden z zarządzających w Klastrze Metalowym Metalika w Szczecinie przyznaje, że nastroje przedsiębiorców z sektora przemysłowego są bardzo poważne. Ceny mediów to podstawowy problem, ale równie istotna jest dostępność surowca i budowanie relacji z klientami, którzy często z dnia na dzień dowiadują się o dużych wzrostach cen.

– Wielu przedsiębiorców będzie próbowało optymalizować swoje działania. Wzrost cen surowców musi więc pociągnąć za sobą wzrosty cen zarówno w sferze przemysłowe, budowlanej jak i w naszym życiu codziennym.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Wprowadź swój komentarz!
Wprowadź swoje imię