Efektywną rekrutację inżynierów warto zacząć od dokładnej analizy rynku. Co wziąć pod uwagę?

411

Oferta – gdzie i jak rozpocząć poszukiwania kandydatów

Poszukiwanie kandydatów w branżach technologicznych zawsze warto rozpocząć od mapowania rynku. Warto przy tym przeanalizować poniższe zagadnienia:

  • Ile konkurencyjnych firm znajduje się w okolicy, jakiej są wielkości?
  • Gdzie najchętniej podejmują pracę specjaliści z pożądanymi kompetencjami?
  • Jakie oczekiwania finansowe mają kandydaci i jakie wynagrodzenie oferowane jest przez lokalnych pracodawców?

Dzięki zdobyciu powyższych informacji łatwiej stworzyć profil poszukiwanego kandydata. Kolejnym etapem jest próba znalezienia specjalistów spełniających określone kryteria za pomocą portali rekrutacyjnych oraz mediów takich jak LinkedIn czy GoldenLine. LinkedIn pozwala na kontakt z osobami z wysokimi kwalifikacjami, ale również z wyższymi oczekiwaniami dotyczącymi warunków zatrudnienia. Natomiast przez zapomniany przez wiele osób GoldenLine można skontaktować się z kandydatami, którzy lata temu założyli konto, mają ukończone studia, stałą pracę, dłuższe doświadczenie zawodowe – i niekoniecznie dysponują profilem na portalu LinkedIn.

Kolejnym miejscem, gdzie warto zajrzeć w poszukiwaniu ekspertów z pożądanymi umiejętnościami, są branżowe wydawnictwa oraz specjalistyczne strony internetowe. Wielu inżynierów pisze artykuły oraz udziela się na forach tematycznych. Na wspomnianych stronach można znaleźć kontakty do nich, a czasem nawet zamieścić ogłoszenie z ofertą pracy.

Pandemia

Pandemia miała duży wpływ na rynek pracy oraz oczekiwania inżynierów. Choć zgodnie z obserwacjami specjalistów Manpower na początku epidemii zwiększyła się ilość zamówień w firmach produkcyjnych, nie we wszystkich organizacjach ten trend się utrzymał. Część przedsiębiorstw odczuła skutki globalnego zagrożenia zdrowotnego dopiero we wrześniu minionego roku. Są firmy, które z początkiem 2021 roku oceniły swoją rentowność. Na rynku pojawiło się więc wielu dostępnych inżynierów, którzy stracili zatrudnienie w branżach najbardziej poszkodowanych przez pandemię, takich jak na przykład lotnictwo. Bardzo chłonny stał się natomiast obszar FMCG, który zgłasza zapotrzebowanie na dużą liczbę specjalistów.

Zagrożenie zdrowotne silnie oddziaływało nie tylko na rynek pracy, ale i postawę samych inżynierów. Z obserwacji Manpower wynika, że często wchodzą oni w proces rekrutacyjny tylko po to, aby sprawdzić swoje szanse na zatrudnienie, poznać pożądane przez organizacje kompetencje, a także ocenić, czy ich zarobki są na odpowiednim poziomie. Udział w procesie i zakwalifikowanie kandydata do ostatniego etapu, a nawet samo ofertowanie, nie daje pewności, że stanowisko zostanie obsadzone. Zdarza się, że kandydaci rezygnują w trakcie ofertowania.

Benefity

Kandydaci w branżach technicznych koncentrują swoją uwagę na ofertach, które umożliwiają im rozwój i realizację ambitnych oraz oryginalnych projektów. Jest jednak jeszcze coś, co ich przyciąga. Doświadczony inżynier bardzo chętnie rozmawia z dużą, rozpoznawalną marką. Jeśli po latach pracy specjaliście udaje się negocjować warunki współpracy z instytucją, którą w trakcie studiów uważał za idealnego pracodawcę – postrzega to jako sukces.

Istotnym aspektem, który skłania inżynierów do rozważenia oferty, jest również pakiet benefitów pozapłacowych. Jeśli zawiera on samochód służbowy, to kandydat będzie bardziej elastyczny przy negocjacji wynagrodzenia. Nie zrobią na nim natomiast wrażenia prywatna opieka medyczna oraz dofinansowanie karnetów do obiektów sportowych, ponieważ dla inżynierów jest to standard, oferowany przez prawie każdą firmę.

Pozyskanie wykwalifikowanego inżyniera nie jest proste, jednak kandydaci, którzy rozpoczną pracę w miejscu dostosowanym do swoich oczekiwań potrafią być lojalnym pracownikiem, a także ambasadorem firmy – nierzadko również po odejściu z organizacji. Pracodawcy, którzy pozyskają odpowiedniego specjalistę, zazwyczaj są otwarci na wieloletnią współpracę i robią wiele, by zatrzymać najlepszych.

 

Źródło: MANPOWER GROUP

automatyzacja nie jest zagrożeniem