Indeks GIP60: Giełdowy Indeks Produkcji wzrósł o 4,32% w maju pokonując WIG

0
207

Miejsce drugie na podium majowej klasyfikacji spółek z GIP60 zajęła GRUPA AZOTY za miesięczny wzrost ceny akcji o 26,25%. Również w przypadku tej grupy mamy do czynienia ze znaczącą poprawą wyników za I kwartał w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Wzrost przychodów z 3,4 mld zł do 6,82 mld zł pozwolił na wzrost zysku netto z 80 mln zł ponad 1 mld zł. Pozytywnym bodźcem dla kursu akcji powinno być też zainteresowanie spółki technologią SMR (ang. Small Modular Reactor), czyli mały reaktorów jądrowych, które mogłyby zasilać zakłady spółki w stabilną i niskoemisyjną energię – zgodnie z założeniami, łączna moc nowych OZE w 2030 roku osiągnie w grupie poziom 380M MW, co powinno ograniczyć koszt zakupu energii o ponad 200 mln zł w skali roku.

Trzecie miejsce w  klasyfikacji GIP60 przypadło spółce ZPUE S.A. za wzrost ceny akcji o 14,23%, do poziomu 273 zł za akcję. Spółka specjalizuje się w segmencie produkcji kontenerowych stacji transformatorowych, głównie dla sektora energetycznego, ale także dla spółek z sektora produkcyjnego. Także w przypadku tej spółki wyniki za I kwartał miały decydujący wpływ na przyciągnięcie uwagi inwestorów. Wzrost przychodów z 148 mln zł do 212 mln zł pozwolił spółce poprawić wynik operacyjny z 7 mln zł do 20 mln zł a wynik netto z 5,4 mln zł do 14 mln zł.

Generalnie niemal połowie spółek z indeksu GIP60 udało się poprawić wyniki za I kwartał i wycenę rynkową w maju, co na tle chimerycznej GPW należy uznać za przyzwoity wynik. Do liderów wzrostu może dołączyć niedługo spółka Lubawa, której inwestycje powinny pozwolić wykorzystać okazję, jaką dla spółki stworzyła wojna na terenie Ukrainy – kurs akcji tej spółki po początkowym 400% wzroście spadł już o niemal połowę i najprawdopodobniej będzie pozytywnie reagować na dobre wyniki w kolejnych kwartałach.

Minorowe nastroje w przemyśle

Jeszcze w kwietniu produkcja sprzedana przemysłu była wyższa o 13% rdr – najbardziej wzrosła produkcja dóbr powiązanych z rynkiem energii (27,3% rdr), produkcja dóbr konsumpcyjnych nietrwałych (14,8% rdr) oraz dóbr inwestycyjnych (12,9% rdr) zmniejszyła się natomiast produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych o 1,2% rdr. Niestety w porównaniu z marcem br. produkcja sprzedana przemysłu w kwietniu spadła o 11,3%. Nie jest to jakimś wielkim wydarzeniem, gdyż zwykle produkcja w kwietniu jest niższa od marca, ale siła spadku przypomina tę z 2020 roku i to już jest niepokojący sygnał. Tym bardziej, że w maju nastąpił dalszy spadek produkcji, a to już nie zdarzało się zbyt często w historii.

Opóźnienia w dostawach i wysoka inflacja destabilizują rynek, co doprowadziło w ostatnim miesiącu do znaczącego spadku produkcji oraz nowych zamówień. Przełożyło się to na dalsze obniżenie się nastrojów wśród kadry zarządzającej spółek z sektora – indeks PMI® spadł z 52,4 do 48,5 punktów na koniec maja, przekraczając tym samym neutralną granicę 50 punktów i wkraczając w rejony pesymizmu gospodarczego z wartością najgorszą od października 2020 roku.  Spadek zamówień i sprzedaży, jak wynika z odpowiedzi ankietowanych kierowników, dotyczył zarówno kanałów krajowych jak i eksportowych. Doszukując się pozytywów obecnej sytuacji należy zwrócić uwagę na niewielkie zahamowanie wzrostu cen zaopatrzenia oraz mniejsza częstość opóźnień w dostawach, co może przełożyć się na powrót na ścieżkę wzrostu popytu na polskie produkty.

Negatywne nastroje w przemyśle nie są tylko naszym zmartwieniem. J.P.Morgan Global Manufacturing PMI™ zanotował co prawda wzrost wartości z 52,3 do 52,4 i znajduje się ciągle powyżej neutralnej granicy 50 punktów, ale składowa indeksu odpowiadająca za badanie poziomu produkcji zanotowała spadek drugi miesiąc z rzędu, podobnie w przypadku nowych zamówień eksportowych. W Strefie Euro PMI® utrzymuje się ciągle powyżej 50 punktów, ale spada notując wielomiesięczne minima.

Do pozytywów należy zaliczyć na pewno poprawę warunków w przemyśle chińskim, gdzie nastroje działów zakupowych poprawiły się trzeci miesiąc z rzędu, co daje nadzieję na złagodzenie problemów z zaopatrzeniem również u nas. Również wzrost produkcji w Stanach Zjednoczonych zasygnalizowany przez wskaźniki PMI i ISM, może zwiastować poprawę warunków w przemyśle globalnym.

Przyzwoite wyniki giełdowe polskich wytwórców w maju nie mogą przesłonić nam problemów, które w tym samym czasie trapiły nasz rodzimy sektor produkcyjny. Obecnie obserwujemy spadek zamówień i jeśli w tej materii nie zaobserwujemy poprawy, to należy zastanowić się poważnie nad starym giełdowym porzekadłem, które sugeruje sprzedać akcje w maju i nie wracać przed końcem wakacji.”

Źródło:DSR