Nowe technologie stresują

236

AI, VR, 5G i mnóstwo innych skrótów pojawia się często w prasie, telewizji lub używamy ich na co dzień. Kupno nowej komórki czy telewizora rozpoczynamy od długotrwałych poszukiwań, rozważania wad i zalet, plusów dodatnich i plusów ujemnych. Mamy okazję podjechać do sklepu, porozmawiać z konsultantem lub odwiedzić znajomego, który pożądany przez nas model ma i jest skłonny się podzielić wiedzą. A jak wyglądają nowe technologie w firmie?

Cały proces decyzyjny, poszukiwania nowego sprzętu zazwyczaj toczy się na szczeblach kierowniczych i omija zwykłych pracowników. Strach przed nowością jest związany z wieloma czynnikami. Pracowniczy obawiają się o swoje miejsca pracy, czują się mniej potrzebni i niechętnie pracują z  drogimi sprzętami, które mogą się popsuć lub uszkodzić. Czasem bierze górę zwykła ciekawość i wystawiają maszyny na niezwykłe próby wytrzymałościowe.

Jednak niektórzy dyrektorzy fabryk wiedzą jak ważne jest przeciwdziałanie stresowi związanemu z automatyzacją. Zapraszają różnych przedstawicieli handlowych na pokazy sprzętu czy robotów. W takich spotkaniach bierze udział od kilku do nawet kilkunastu osób – od zwykłych szeregowych przez dział BHP aż po dyrektorów. Przewidujący menedżer mówi:„Chcę aby ludzie zapoznali się z technologią, zaczęli jej sami chcieć, potrzebować. Chcę aby ludzie uznali, że potrzebują wsparcia. Maszyna to kolejne narzędzie pracy i chciałbym aby moi pracownicy korzystali z najnowszych technologii’”.

Technofobia

Wyobraźmy sobie genialnego mechanika, który zna wiele rodzajów maszyn, silników, układów – rozumie ich działanie, a nawet sam potrafi tworzyć nowe rozwiązanie. A teraz wyobraźmy sobie tego samego mechanika z blackboxem, który działa w określony sposób, ale dokładnie nie wiadomo jak. Poczucie utraty kontroli jest niesłychanie stresujące. Co prawda technofobia została ukuta jako termin niechęci wobec komputerów, ale obecnie dotyczy innowacji w ogóle.

 

 

Wysoki stopień skomplikowania niektórych urządzeń, algorytmy sztucznej inteligencji czy uczących się sieci neuronowej sprawia, że ludzie mogą być sceptyczni, odczuwać niechęć lub nawet lęk przed nimi. W szerszym kontekście im więcej niezrozumiałych informacji tym więcej teorii spiskowych. Najlepszym przykładem jest naprawa nowych samochodów, które wymagają niezwykle specjalistycznej wiedzy już nie tyle mechanika, a informatyka.

Co na stres?

Przede wszystkim szkol pracowników. Nie tylko w zakresie pracy zawodowej, inwestuj w poczucie wartości, rozwój osobisty. Może zamiast kolejnych dodatków i benefitów lepsze będą wyjazdy na targi i konferencje. Zapoznanie się najnowszymi technologiami, rozmowy z przedstawicielami innych firm to najlepszy sposób na pobudzenie kreatywności.

Zapraszaj przedstawicieli firm na prezentacje czy testy. Niektóre roboty, maszyny i urządzenia możesz wynająć na kilka dni lub  nawet na miesiąc – wystarczy negocjować z dostawcami. Czasem zdanie pracownika, który będzie pracował np. z cobotem może być bardziej przydatne niż suchy raport z Internetu.

Nie stwarzaj okazji by ludzie myśleli, że będą zastąpieni. Maszyna czy robot to tylko narzędzie – i tak muszą być obsługiwane przez ludzi. Obsługa takiej maszyny to kolejna kompetencja, która istotnie wpłynie na poczucie kontroli i wartości jako pracownika.

Postaw na kreatywność. Gdy nie pouczamy i nie dajemy gotowych rozwiązań pracownicy chętniej angażują się w projekty. Możliwość poszukiwania informacji i dostępu do wiedzy będzie dla wielu osób motorem rozwoju.

W cyfrowym świecie nietrudno się zagubić, stracić dane lub poczucie kontroli. Na te obawy najlepsza jest wiedza i doświadczenie.

Autor: Magdalena Kamińska