LogiMAT 2017 (czy raczej 4.0?)

23

LogiMAT 2017, największe doroczne spotkanie praktyków intralogistyki, było nie tylko sukcesem frekwencyjnym, ale i merytorycznym. Jakie wnioski dla branży płyną z danych liczbowych oraz analizy wiodących tematów? 

Czytając przedstawiony przez organizatorów raport zamknięcia, nie sposób nie zgodzić się z opinią Dr Henry’ego Puhla: – Dając po raz kolejny spektakularny popis tego, jak skutecznie można zgromadzić szeroką publiczność targową, LogiMAT przebił sukcesy poprzednich lat – stwierdził CEO spółki STILL. I rzeczywiście – 2017 był dla tych targów rokiem rekordów, okrągłych liczb i nośnych tematów. Które z nich będą najsilniej rezonować w branży?

15 lat, 50 000 gości, 100 000 m2

Piętnasta edycja dorocznych „międzynarodowych targów dystrybucji, obsługi materiałów oraz przepływu informacji” przyniosła wzrosty we wszystkich istotnych miarach ilościowych, którymi ocenia się zwyczajowo sukcesy tego typu wydarzeń. Zajmowana przez stoiska powierzchnia wzrosła o 7%, przekraczając po raz pierwszy granicę 100 000 m2. Rozbudowa była jednak adekwatna i konieczna – przybyło zarówno wystawców (o 8,1% – do 1 384), jak i gości. Ich liczba wyniosła 50 187 – o 15,4% więcej niż w ubiegłym roku. – W czasach, gdy często kwestionuje się ekonomiczną zasadność uczestnictwa w targach, LogiMAT daje mocny argument na rzecz tej formy promocji – mówi Paweł Włuka, Kierownik Działu Marketingu STILL Polska. – Nie tylko liczba, ale i profil gości świadczy o tym, że taka platforma wymiany informacji, porównania ofert dostawców i nawiązania kontaktów jest potrzebna – dodaje. Zrealizowane przez niezależną firmę Wissler & Partner badania uczestników wykazały, że co trzeci przybył na targi z odległości większej niż 300 km, a 20% z nich pochodziło spoza Niemiec. 52% gości stanowiły osoby decyzyjne, a 42,6% przyjechało w poszukiwaniu rozwiązań do wykorzystania w planowanych inwestycjach. 24,1% respondentów zadeklarowało, że znaleźli i zamówili to, czego potrzebowali – jeszcze na targach lub zrobią to wkrótce po nich.

Wszystko 4.0

Istotnym elementem wydarzenia były wykłady i panele dyskusyjne na najbardziej aktualne tematy z zakresu obsługi dystrybucji wielokanałowej i innowacyjnych metod zwiększania wydajności procesów. Hasło „4.0” padało w najróżniejszych kontekstach. Modny i pojemny termin, mieszczący w sobie: inteligentne technologie, elementy robotyzacji, digitalizacji oraz komunikację pomiędzy maszynami, pojawiał się w tytule (lub podtytule) co trzeciego wystąpienia. – Przedstawiciele STILL wpisali się w ten trend. Prezentacje firmy dotyczyły kreatywnego podejścia do Przemysłu 4.0 oraz nowych rozwiązań dla autonomicznych ciągników. Uzupełnieniem było wystąpienie na temat przewag związanych z użyciem baterii litowo-jonowych – mówi Paweł Włuka. – Zainteresowanie automatyzacją znalazło odzwierciedlenie także podczas pokazów produktowych na naszym stoisku. Nieodmiennie, bardzo wiele osób przejawiało zainteresowanie podążającym z operatorem autonomicznym partnerem kompletacji: iGo neo. Z podobną reakcją spotkały się nowe rozwiązania, pozwalające na pobieranie palet przez ciągniki bez konieczności angażowania człowieka – relacjonuje Kierownik Działu Marketingu STILL Polska.

W swoich wykładach eksperci obszernie przybliżali także sekrety technologii stanowiących podstawę i przyszłość realizacji koncepcji Przemysłu 4.0 (RFID i kody kreskowe, ale także NFC – komunikację bliskiego pola). Wiele wspominano także o scentralizowanych systemach informatycznych i ich wykorzystaniu w optymalizacji zróżnicowanych aspektów dystrybucji wielokanałowej. Choć niewątpliwie targowe prezentacje są nastawione na przyszłość i promocję nowoczesnych rozwiązań, skala dominacji tej tematyki oraz liczba opisywanych wdrożeń nie pozostawiają wątpliwości, że czwarta rewolucja przemysłowa już dziś staje się faktem.

Źródło: More&More Marketing