Obiecujące perspektywy energetyki

27

Charakterystyczną cechą przemysłu kablowego zarówno w Polsce jak i na świecie jest wysoki poziom konkurencyjności. Według różnych źródeł wartość produkcji polskiego rynku kabli i przewodów izolowanych w latach 2012/2013 szacowana była na około 5 mld złotych rocznie. Z czego ponad połowa została wykorzystana w kraju. – Podejmujemy się realizacji złożonych technologicznie kabli i cały czas inwestujemy w nowe technologie.

W naszym biznesie nie ma miejsca na „trwanie”, kto zatrzymuje się na chwile – błyskawicznie traci rynek, pozycje i zamówienia – podkreśla Ryszard Pilch, prezes zarządu spółki Tele-Fonika Kable SA i dodaje: – Wiemy o tym doskonale, dlatego pomimo różnych działań i wysiłków konkurencji od wielu lat jesteśmy liczącym się globalnym producentem.

Omawiając ten segment przemysłu warto wziąć pod uwagę fakt, że branża kablowa to przemysł o wyjątkowo dużej kapitałochłonności. W zależności od produktu, koszt materiałów związanych z wytworzeniem produktu finalnego może stanowić od 60 do nawet 90% jego wartości.

– Naszym atutem jest lokalizacja głównych zakładów produkcyjnych stosunkowo blisko głównego dostawcy walcówki miedzianej – stwierdza prezes Pilch. I dodaje: – Nie zapominajmy też, że owa geograficzna bliskość, pozwala na utrzymania elastyczności produkcji i szybkie reagowanie, na ponadstandardowe zamówienia.

Na krajowym rynku kabli i przewodów dominuje dwóch liczących się producentów: Tele-Fonika Kable SA posiadająca 5 zakładów produkcyjnych z kapitałem krajowym oraz mniejsza NKT Cables SA z jednym zakładem produkcyjnym należąca do kapitału zagranicznego. Ich udziały i pozycję rynkową dzieli przepaść. Do grupy stworzonej przez Bogusława Cupiała należy 70% krajowego rynku produkcji kabli i przewodów izolowanych o wartości szacowanej łącznie na około 5 mld złotych rocznie. Większość, bo aż 66% produkcji jest eksportowana do blisko 80 krajów całego świata.

Historia, czyli wymierne efekty konsolidacji
Kiedy w grudniu 2002 roku prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta podtrzymał zgodę na połączenie Elektrimu Kable i Krakowskiej Fabryki Kabli, nikt nie przypuszczał, że tworzona od kilku lat Grupa Kapitałowa, nie tylko utrzyma produkcje w Polsce, ale równocześnie podejmie skuteczną rywalizację z europejskimi potentatami branży. Zamiast zapowiadanego przez część komentatorów przeniesienia produkcji do Azji, Bogusław Cupiał zdecydował się na rozwijanie biznesu w Polsce. Przez minione 22 lata łączne nakłady inwestycyjne w modernizację i rozwój produkcji osiągnęły poziom blisko 1,1 miliarda złotych. Do Grupy Tele-Fonika Kable należą dziś fabryki Kraków-Wielicka, Kraków-Bieżanów, Bydgoszcz, Myślenice, Szczecin oraz fabryki w Serbii i na Ukrainie. Dziś to trzeci producent przewodów i kabli w Europie oraz jeden z największych koncernów w tej branży na świecie. Nadal, co w dobie międzynarodowych korporacji zdecydowanie warte jest podkreślenia w całości należąca do polskiego kapitału.

– Gdybym chciał zebrać wszystkie propozycje, oferty i listy intencyjne z propozycjami kupna naszych fabryk, najlepiej całej Grupy zebrałoby się kilka całkiem sporych segregatorów – zapewnia prezes Pilch. – Nigdy jednak temat ten nie był poważnie rozważany. Właściciel „od zawsze” stawia sprawę jasno – to ma być i to będzie polska grupa kapitałowa – zaznacza prezes. Tele-Fonika Kable nie tylko płaci wszystkie podatki w kraju, przez sieć powiązań kooperacyjnych wpływa na utrzymanie kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy w całym kraju.

Obiecujące perspektywy
Patrząc w przyszłość można przyjąć, że najbliższych miesiącach sprzedaż kabli i przewodów będzie kształtowana przede wszystkim w oparciu o inwestycje w infrastrukturę drogową i kolejową, energetykę i częściowo telekomunikację. – Już w ubiegłym roku zyskaliśmy przede wszystkim w wysokomarżowych kablach energetycznych średnich i wysokich napięć oraz kablach w izolacji gumowej. I to zarówno na rynkach gdzie produkujemy; czyli polskim, oraz w eksporcie – powiedział Ryszard Pilch.

Startująca w tym roku nowa perspektywa finansowa UE, na lata 2014–2020 to nie tylko kolejne możliwości finansowania przedsiębiorstw z dotacji lub zyskujących na znaczeniu środków zwrotnych. To także szansa na trwałe umocnienie potencjału polskiej gospodarki. Co ważne z punktu widzenia producentów kabli w 2014 roku nastąpi kumulacja robót kolejowych.

Tylko w poprawę stanu linii dla transportu towarowego PKP PLK planuje wydać 6 mld zł. Operator położy nacisk na modernizację linii przeznaczonych dla transportu towarowego, by usprawnić dostęp do portów i ośrodków przemysłowych.

– PKP PLK w najbliższych latach będzie miała do dyspozycji olbrzymie środki. Jak dużo z nich wykorzysta? Trudno powiedzieć. Dotychczas skuteczność PKP PLK w wydawaniu środków z przeznaczeniem na inwestycje była niska. Wiele firm narzekało zresztą na dużą powolność największego w Polsce zarządcy infrastruktury – informuje Adam Ruciński, prezes zarządu firmy doradczej BTFG. – Obecnie widać jednak wyraźnie, że dla rządu sprawa wydatkowania środków unijnych stała się priorytetową. Mam nadzieję, że w tym względzie faktycznie dużo się zmieni, bo przecież z jednej strony wszyscy czekamy na sprawne i szybkie połączenia kolejowe a z drugiej jest to olbrzymia szansa dla wykonawców, podwykonawców i producentów materiałów niezbędnych do realizacji tych inwestycji – dodaje prezes Ruciński. Przypomnijmy, że Wieloletni Program Inwestycji Kolejowych (WPIK), przewiduje, że w latach 2014–2015 wykonanych zostanie ponad 160 projektów o wartości ok. 20 mld zł. 


Nie tylko kolej
Nie ulega wątpliwości, że wyzwaniem, które stoi przed krajową energetyką jest konieczność zdecydowanego, dynamicznego rozwoju sieci kablowej. Ciągle koszt budowy linii napowietrznej jest niższy niż koszt budowy równoważnej linii kablowej. Jednakże coraz trudniej jest uzyskać społeczną akceptację na budowę linii napowietrznej wysokich napięć na terenie miast lub w ich pobliżu. Generalnie, zauważa profesor Aleksandra Rakowska z Politechniki Poznańskiej – autorytet w zakresie kabli elektroenergetycznych, przyhamowanie produkcji budowlanej może, co prawda trochę zachwiać rynkiem energetycznym, ale z drugiej strony rozwijające się miasta i rosnący sprzeciw społeczny przeciwko budowaniu nowych linii energetycznych, jako linii napowietrznych, zdecydowanie wpłynie na utrzymanie dobrej kondycji przemysłu kablowego.

Warto zauważyć, że tylko PSE planują do 2025 roku inwestycje w sieci elektroenergetyczne w wysokości ok. 23 mld zł, z czego ok. 9 mld zł wydanych zostanie w latach 2014–2018. Natomi
ast inwestycje w moce wytwórcze energetyki to też około 100 miliardów złotych.

Różne oblicza energetyki
W ostatnich latach w różnych regionach świata zainstalowano znaczące długości linii kablowych zarówno prądu przemiennego, jak i stałego, (czyli zarówno kabli lądowych, jak i morskich), wykorzystując coraz doskonalsze metody ich układania oraz stosując najnowsze konstrukcje osprzętu kablowego. Wśród polskich firm, które od lat zdobywają doświadczenia w tych pracach jest Grupa Tele-Fonika Kable.
Polski producent od lat jest dostawcą wszystkich rodzajów wytwarzania energii odnawialnej, w tym żył izolowanych do kabli średnich napięć wykorzystywanych w energetyce morskiej.

– Morska energetyka wiatrowa to zawsze złożone projekty inwestycyjne. Wymagające kabli skonstruowanych z uwzględnieniem ekstremalnych warunków eksploatacji. Czyli bardzo atrakcyjny i perspektywiczny sektor rynku, w którym zamierzamy konsekwentnie umacniać swoją pozycję, a także rozwijać współpracę z naszymi międzynarodowi partnerami w zakresie technologii wytwarzania i wspólnego zdobywania nowych rynków – dodaje prezes Pilch.

Tele-Fonika Kable dostarczyła między innymi żyły izolowane średnich napięć, niezbędne do wykonania blisko 800 kilometrów kabli różnych typów, które zostały użyte dla okablowania połączeń między turbinami oraz do przyłączenia farmy Greater Gabbard o mocy 504 MW, do sieci energetycznej na lądzie. Podobnie zresztą było przy realizacji uważanej za największą na świecie farmę offshorową London Array o mocy wytwórczej 630 MW. Ponadto żyły izolowane TF Kable były wykorzystane w kablach podmorskich przy następujących projektach w Wielkiej Brytanii: Wavehub i GunsFleet Sands oraz w farmie offshorowej Meerwind na niemieckich wodach terytorialnych.

Wśród nowo realizowanych przedsięwzięć na uwagę zasługuje też współpraca technologiczna związana ze zwiększeniem wydobycia ropy naftowej przez koncern Brunei Shell Petroleum. Tele-Fonika Kable współpracuje przy okablowaniu zespołów zatapialnych, elektrycznych pomp wielkiej mocy, a następnie ich połączeniu z platformami wydobywczymi. Ten polski producent dostarcza również niezbędną infrastrukturę kablową do londyńskiego i warszawskiego metra.

Optymizm w granicach rozsądku
Zdaniem firmy doradczej BTFG wzrost gospodarczy w 2014 roku może być nawet przekroczyć 3 proc. – Nadal jest to jednak zbyt mały wzrost by Polska mogła dogonić kraje z Europy zachodniej – uważa Adam Ruciński. – Dlatego duże znaczenie będzie miało umiejętne i szybkie wykorzystanie środków z nowej perspektywy by, w kolejnych latach wejść na ścieżkę znacznie szybszego wzrostu PKB. Uważamy, że do roku 2020 polskie przedsiębiorstwa korzystając bezpośrednio lub pośrednio ze środków z UE, powinny również wzmocnić się pod względem finansowym i technologicznym. Naszym zdaniem, budowa i unowocześnienie infrastruktury będzie jednym z kluczowych elementów, stanowiących podstawę rozwoju Polski – podsumowuje prezes Ruciński.

Wśród tych, którzy zyskają na wzrośnie gospodarczym na pewno będą producenci kabli i przewodów różnych zastosowań. Infrastruktura drogowa i kolejowa, budownictwo, telekomunikacja, a zatem również dostęp do internetu o szybkości 1 Gb/s, sieci energetyczne i wiązki kablowe w samochodach, elektrownie wiatrowe i słoneczne – co znaczy, że trudno znaleźć miejsce, gdzie nie wykorzystuje się przewodów i kabli.

Witold Rosner

Forhang – Silesia