Przezorność popłaca – raport techniczny

5

Aktywna konserwacja przenośników taśmowych pozwala zwiększyć ich wydajność i trwałość oraz zminimalizować przestoje

“Energia bierna” jest pojęciem z elektrotechniki. Używa się go w odniesieniu do odbiorników elektrycznych, które pobierają więcej energii niż ją przekształcają w energię użyteczną. Pojęcie to doskonale pasuje do koncepcji utrzymania ruchu stosowanej w wielu przedsiębiorstwach. Często koncepcje takie zakładają podejmowanie działań dopiero wtedy, gdy komponenty przenośników taśmowych w kopalniach węgla, stalowniach lub w zakładach przerobu drewna się zużyją, silniki pobierają zbyt dużo energii lub systemy nie pracują już wydajnie. Rozpoczyna się poszukiwanie usterek, części trzeba zamówić i wymienić. Produkcja wstrzymana jest na czas nieokreślony, a jest to bardzo kosztowne. Aby zminimalizować takie negatywne efekty technicy serwisu FLEXCO oferują przeprowadzanie regularnych ocen. Na ich podstawie możliwe jest aktywne utrzymanie ruchu. Pracownicy utrzymania ruchu mogą usunąć uszkodzenia, zanim doprowadzą do nieplanowanego postoju urządzenia. Dzięki temu zagwarantowana jest bezpieczna praca oraz wysoka dyspozycyjność przenośników taśmowych. Można uniknąć niepotrzebnych przestojów maszyn i obniżyć długoterminowe koszty eksploatacji.

Pracownicy codziennie pracujący przy urządzeniu często nie są w stanie rozpoznać drobnych i przebiegających skrycie zmian – albo wykrywają je dopiero wtedy, gdy jest już za późno. Dlatego zaleca się zatrudnienie specjalistów z serwisu zewnętrznego, którzy dokonają obiektywnej oceny przenośników. Dzięki temu przedsiębiorstwo może całkowicie skupić się na swojej działalności i nie musi delegować swojego personelu do tego typu czynności. FLEXCO jest wiodącym specjalistą w dziedzinie mechanicznych systemów do łączenia taśm przenośnikowych, zgarniaczy do taśm przenośnikowych, urządzeń do centrowania biegu taśmy, łoży odbojowych i okładzin do bębnów do lekkich i ciężkich przenośników taśmowych. Pracownicy serwisu FLEXCO przejmują na siebie między innymi ocenę aktualnego stanu przenośników taśmowych przeprowadzaną na miejscu u użytkowników. Na tej podstawie można pewnie wykryć niebezpieczne miejsca i tym samym znacznie zwiększyć bezpieczeństwo pracowników pracujących przy urządzeniu.

Częstym zagrożeniem jest transport powrotny materiału. Część transportowanego materiału nie spada z taśmy w punkcie jego przekazywania, lecz przywiera do taśmy i w pewnym momencie odrywa się od powracającej taśmy przenośnikowej i spada w dół. Spadający w taki sposób materiał stanowi duże zagrożenie dla bezpieczeństwa pracowników. Z jednej strony może dojść do obrażeń podczas czyszczenia pod urządzeniem, a z drugiej strony sypki materiał, jak np. węgiel, może zwiększyć zagrożenie pożarowe, gdy będzie leżał wokół przenośnika taśmowego. Bezpieczeństwo pracowników powinno mieć dla użytkownika urządzenia najwyższy priorytet. Wady urządzeń mogą być ponadto powodem nałożenia wysokich kar na użytkownika. Ponadto, w wypadku doznania przez pracowników ciężkich obrażeń, urządzenia takie muszą zostać wyłączone.

Wydatki, które prowadzą do oszczędności

Conveyor Equipment Manufacturers Association (CEMA), stowarzyszenie północnoamerykańskich producentów przenośników taśmowych, ocenia roczne koszty konserwacji na około pięć procent wartości nowego przenośnika taśmowego. Do tego dochodzi około dwa procent kosztów na instalację. Dzięki zapobiegawczemu utrzymaniu ruchu użytkownicy mogą znacznie wydłużyć trwałość oraz produktywność przenośników taśmowych i tym samym całych instalacji. Komponenty są wymieniane we właściwym czasie, co ma wpływ na niezakłóconą eksploatację całego systemu.

Decydujące jest przy tym, żeby kontrolować cały system, a nie tylko wymieniać pojedyncze, wadliwe komponenty. Oznacza to, że technicy serwisu nie tylko identyfikują problemy występujące w przenośniku taśmowym, ale również zalecają użytkownikom rozwiązania pozwalające na usunięcie przyczyn i ich trwałe unikanie.

Oszczędzaj czystą gotówkę

Użytkownicy powinni starannie wybierać zewnętrznych inżynierów serwisu. Decydować powinno posiadane doświadczenie w zakresie różnych zastosowań u różnych użytkowników. Czym bardziej kompetentni są inżynierowie, tym większy wkład wniosą w obniżenie kosztów. Na przykład w amerykańskim przedsiębiorstwie górnictwa węgla podczas transportu materiału sypkiego zbyt duża jego część spadała z urządzenia. Pracownicy serwisu firmy FLEXCO stwierdzili, że przyczyną nie jest sama taśma przenośnikowa, lecz jej nieosiowy bieg. Dlatego zaproponowali zainstalowanie stacji do centrowania biegu taśmy. Choć rozwiązanie to na początku wydaje się być dosyć drogie, to przedsiębiorstwo może dzięki niemu rozwiązać problem strat materiału i w dłuższej perspektywie czasowej zaoszczędzić koszty. Do zadań inżynierów serwisu należy ponadto wskazywanie podczas każdej oceny na ryzyka, które powstaną, gdy uszkodzenia nie zostaną usunięte. Wszystkie wyniki i propozycje ulepszeń prezentowane są następnie użytkownikom w wyczerpującej formie. Na tej podstawie użytkownicy mogą w optymalnym czasie zaplanować wszystkie konieczne działania nie powodując powstawania wąskich gardeł.

Decydujące pytania

Jest wiele ważnych pytań, które należy zadać podczas oceny. Jedno z nich dotyczy powrotnego transportu materiału. Dodatkowy ciężar materiału przywierającego do taśmy oraz wynikające z tego zwiększone pylenie i zanieczyszczenie negatywnie wpływają na funkcjonowanie przenośnika taśmowego. Materiały spiczaste lub o ostrych krawędziach mogą powodować zużywanie się lub uszkodzenia urządzenia. Rezultatem są koszty na naprawy i części zamienne oraz mnożące się przestoje. W kopalniach węgla kamiennego transport powrotny materiału należy do jednego z głównych powodów robót z zakresu utrzymania ruchu. Gdy się ich nie wykona we właściwym czasie, trwałość taśm przenośnikowych ulega znacznemu skróceniu. Do tego dochodzą straty materiału. Według szacunków CEMA mogą one dochodzić w wypadku taśmy przenośnikowej o szerokości 60 cali i prędkości czterech metrów na sekundę aż do trzech ton na tydzień. W ciągu roku traci się tym samym 150 ton materiału. W tak złożonym systemie zgarniacze do t
aśm przenośnikowych są niewielkim, ale ważnym komponentem. Zmniejszają ilość materiału powrotnego do minimum i poprawiają wydajność, efektywność oraz trwałość całego urządzenia. Gdy redukcja transportu powrotnego materiału zmniejszy się z trzech do jednego procenta, użytkownik może zaoszczędzić aż do 67 procent nakładów, jakie musiałby wydać na konserwację. Ponadto konieczne jest sprawdzanie, czy taśmy przenośnikowe są optymalnie dopasowane do urządzenia.

Kolejnym, często występującym problemem, jest ślizganie się taśmy. Wielu użytkowników często wzmacnia w takim wypadku układ hydrauliczny, aby móc jeszcze mocniej naprężyć taśmę. Cierpią na tym jednakże łożyska, co może doprowadzić do ich przedwczesnego zużycia się. Ponadto napędy wymagają większej mocy. Oznacza to wyższe koszty energii elektrycznej. Taśma może przy tym zejść z właściwego toru, a komponenty mechaniczne i połączenia zużywają się. Dalsze problemy powodują krążniki nośne. W wypadku nieprawidłowego działania dochodzi do wibracji taśmy przenośnikowej.

Żeby sprostać rosnącej presji ze strony konkurencji

Coraz więcej przedsiębiorstw przekonuje się, że aktywne utrzymanie ruchu nie jest ani złem koniecznym, ani czynnikiem powodującym koszty. Aby sprostać presji konkurencji w zakresie jakości i produktywności konieczne jest unikanie przestojów urządzeń. Ponadto urządzenia powinny być zawsze zgodne z najnowszym stanem techniki. Ocenie poddawane są przenośniki taśmowe podczas pracy. Technicy zwracają przy tym szczególną uwagę na współdziałanie wszystkich komponentów. Jedynym zobowiązaniem, jakie wynika z tego dla użytkownika, jest faktyczne usunięcie wykrytych przyczyn. Tego rodzaju oceny powinny być przeprowadzane co najmniej jeden raz w roku, przeglądy i zabiegi konserwacyjne systemu są tym samym częścią obszernego planu utrzymania ruchu. Czym więcej czasu zainwestuje się na te cele, tym mniej będzie awarii. Praca będzie bezpieczniejsza, a eksploatacja efektywniejsza.

źródło: www.flexco.com