Z elektronarzędziem Bosch od ponad 70 lat

12

Jakiś czas temu do firmy Bosch zgłosił się Pan Stefan Niesłuchowski, emerytowany inżynier elektryk, który zdecydował się przekazać firmie wiertarkę, której używał od 1945 roku aż do dziś.

Początki majsterkowania w latach 40-tych
Pan Stefan po raz pierwszy użył tej wiertarki w 6 klasie na zajęciach praktycznych w szkole. Za jej pomocą  wykonał wtedy wycieraczkę z listew drewnianych.  Zamiłowanie do majsterkowania przejął po ojcu, a wiertarka obok piły i młotka stała się jego podstawowym narzędziem pracy. W późniejszych latach dzięki wiertarce kompletował rower; montował dynamo, lampę i wiele innych elementów. Wiertarka okazała się także nieoceniona dla Pana Stefana przy budowie domu. W czasach w których trudno było dostać materiały, wykonywał nią między innymi mocowania rur i wiercił w różnych materiałach, w mosiądzu, aluminium, ebonicie, drewnie. Bywając na Zachodzie w czasach sowieckich dziwił się, że ludzie wyrzucają dobre, działające sprzęty i przyznał, że niejednokrotnie zbierał je i przywoził do Polski. – W taki sposób zdobyłem na przykład prawie nową kuchenkę elektryczną. W dzisiejszych czasach wyrzucamy działające rzeczy i kupujemy nowe zamiast je usprawniać – opowiada.

Niemiecka jakość przez kilkadziesiąt lat
Przez cały okres użytkowania Pan Stefan wymieniał w wiertarce jedynie szczotki i popękany przewód, chociaż jak przyznaje, wtyczka jest oryginalna, typu Schuko. Po jakimś czasie rozpadł się też uchwyt, ale poza tym narzędzie nie wymagało żadnych poważniejszych napraw. Pytany o skojarzenia z marką Bosch wskazuje przede wszystkim na swoją wiertarkę. – Kolejną wiertarkę, którą kupiłem też była Boscha. Podobnie pralkę, gdy mieszkaliśmy w Rzeszowie kupiliśmy ją na targu. Zresztą wybór w tamtych czasach nie był zbyt szeroki, powiedziano nam, żeby nie brać innej pralki niż Boscha, bo ona nam posłuży przez długie lata. I faktycznie tak się stało, mam ją od 25 lat – dodaje emerytowany inżynier elektryk.

Pan Stefan został także zapytany o sentyment do wiertarki. – Mam sentyment w tym sensie, że przez tyle lat ją używałem i dobrze mi służyła. Nie był to dla mnie zabytek ale narzędzie codziennego użytku. Wiertarka towarzyszyła mi przez całe moje życie, gdy ją kupiłem miałem niecałe 12 lat – wyjaśnił. Pan Niesłuchowski, jak sam przyznaje, przekazał wiertarkę firmie Bosch jako świadectwo wyprodukowania solidnego, bezawaryjnego narzędzia.

Więcej informacji: www.bosch.pl