W firmach produkcyjnych wciąż rządzi Excel

18

Większość firm produkcyjnych wykorzystuje narzędzia informatyczne do planowania, zarządzania i optymalizacji produkcji, jednak mało która korzysta z zaawansowanych rozwiązań. Niemal co czwarte przedsiębiorstwo przyznaje się do stosowania Excela, tylko 2% firm posiada system APS. Nic więc dziwnego, że rozwiązania IT rzadko spełniają oczekiwania planistów i kierowników produkcji.

BPSC przeprowadziło badanie na grupie 350 polskich przedsiębiorstw produkcyjnych, reprezentujących m.in. branżę metalową, tworzyw sztucznych, maszynową, meblarską czy tekstyliów. Respondentami byli dyrektorzy, kierownicy oraz planiści produkcji. Głównym założeniem badania było określenie nie tyle „czy”, a jakie narzędzia informatyczne pomagające w planowaniu i zarządzaniu produkcją są wykorzystywane przez polskich przedsiębiorców.

Proces planowania produkcji jest często nazywany „jądrem funkcjonowania przedsiębiorstwa”. Od niego zależy zarówno jakość i terminowość dostaw wyrobów gotowych, wydajność produkcji, jak i poziom stanów magazynowych czy koszt produktu. Postanowiliśmy więc sprawdzić jak organizacje radzą sobie z planowaniem – tłumaczy Maryla Pawlik z chorzowskiej firmy BPSC, dostarczającej rozwiązania wspierające zarządzanie przedsiębiorstwem.

ERP wciąż najpopularniejszy

Do stosowania narzędzi informatycznych w planowaniu produkcji przyznaje się zdecydowana większość przedsiębiorstw produkcyjnych. Najczęściej wykorzystywanym narzędziem informatycznym w produkcji są systemy klasy ERP. Posiada je 77% badanych firm. Co ciekawe, na drugim miejscu znalazł się MS Excel, z którego jak się okazuje korzysta co czwarta firma. 19% ankietowanych wykorzystuje do planowania produkcji własną aplikację.

Ciekawym zjawiskiem jest to, że tylko 2% badanych deklaruje posiadanie i wykorzystywanie w planowaniu produkcji systemów APS służących do zaawansowanego harmonogramowania zleceń produkcyjnych. Niestety, z naszych doświadczeń wynika, że liczba firm pozbawionych dostępu do zaawansowanych narzędzi planowania produkcji – S&OP (Sales and Operations Planning), MPS (Master Production Scheduling) czy MRP (Material Requirements Planning) – jest znacząca.– komentuje Maryla Pawlik, dyrektor sprzedaży w firmie BPSC.

Mają, ale nie wykorzystują

Z badań przeprowadzonych przez BPSC wynika, że w większości przedsiębiorstw do tworzenia planu produkcji wykorzystuje się kilka źródeł danych, gromadzonych i przetwarzanych w różnych aplikacjach informatycznych. Nic więc dziwnego, że stosowane narzędzia nie spełniają potrzeb planistów. Tylko 53% z nich jest zadowolonych z tego w jaki sposób rozwiązania IT wspierają obsługę zakłóceń w procesie planowania, 35% uznaje za satysfakcjonujący poziom w jaki narzędzia IT uwzględniają dostępność zasobów produkcyjnych. Z dostępu do danych o planowanych kosztach produkcji zadowolonych jest 30% ankietowanych, zaledwie 19% usatysfakcjonowanych jest ze sposobu w jaki system uwzględnia zasoby mocy produkcyjnych.

Firmy z jednej strony są zadowolone z posiadanych rozwiązań, z drugiej mają przekonanie, że narzędzia informatyczne nie do końca spełniają ich potrzeby. Ta rozbieżność spowodowana jest wykorzystywaniem do tworzenia planów produkcyjnych nie jednego, a wielu różnych aplikacji informatycznych, które często nie są ze sobą zintegrowane – wyjaśnia Maryla Pawlik z BPSC.

Niska ocena narzędzi IT jest też efektem ich ograniczonego wykorzystywania. Choć 77% przedsiębiorstw produkcyjnych deklaruje posiadanie systemu ERP, to tylko 43% przedsiębiorstw wykorzystuje go do ustalenia dostępności zasobów produkcyjnych. 7% wykorzystuje w tym celu własną aplikację, 14% bazy danych a 29% arkusz Excel. W przypadku danych o kosztach produkcji aż 34% ankietowanych korzysta z Excela.

Inwestować chce co czwarta firma

Mimo że firmy produkcyjne wykorzystują narzędzia informatyczne w niewielkim stopniu, to aż 70% z nich w tym roku w ogóle nie planuje inwestycji w narzędzia do planowania produkcji. 25% firm, które rozważa nabycie takich narzędzi, chce skupić się głownie na rozbudowaniu swoich zasobów o systemy klasy MES (25% ankietowanych) i APS (75% wskazań).

żródło: inPlus Media