Cyfrowa tożsamość

267

Wraz z nadejściem trzeciej rewolucji,  w której komputery odgrywały kluczową świat zachwycił się możliwością wymiany informacji w czasie rzeczywistym bez względu na odległość.  Mailing, przesyłanie danych, publikacje naukowe, techniczne sprawiły, że mamy dostęp do olbrzymiej ilości danych na wyciągnięcie ręki. Wprowadzenie elektronicznej bankowości, e-urzędy, e-recepty wywindowały nas na wysoki poziom dostępności usług z oszczędnością czasu.

Dzisiejszy świat zatrząsnął się w posadach z powodu maleńkiej cząstki – materiału genetycznego, który nawet nie jest żywy. Wirus COVID-19 oprócz paniki, pustych sklepów i upadku wielu firm przyniesie nam przede wszystkim wzrost usług związanych z cyfryzacją tożsamości. Kwarantanna i różnego rodzaju zarządzenia sprawią, że wiele osób będzie pracować zdalnie. W niedługim czasie światowe koncerny wprowadzą instrukcje na wypadek przymusowego odosobnienia pracowników. Handlowcy, księgowe, statystycy, programiści mogą wykonywać swoją pracę w domu – wystarczy laptop, Internet i prąd. Jedyna kwestia, z którą trzeba by się uporać to bezpieczeństwo danych. Wiele firm wprowadza mocne obostrzenia dotyczące korzystania ze służbowych serwerów.

Oczywiście zawodu pielęgniarki czy personelu sprzątającego nie da się zastąpić w ten sposób. Ale na pewno diagnozy r-lekarskie czy zautomatyzowane procesy sądowe w dużej mierze mogłyby się przyjąć. Pytanie czy tego byśmy chcieli. Duża część społeczeństwa zapewne byłaby zawiedziona brakiem pani w ulubionym kiosku czy w „mięsnym”. Choć do e-kas już coraz bardziej się przyzwyczajamy. W kwestii cyfryzacji świata – na pewno większość zadań da się zautomatyzować, ale czy warto?

Aby te wszystkie (choć niektóre nieco wątpliwe) udogodnienia mogły zaistnieć musi rozwinąć się cały sektor cyfrowej tożsamości. W ogóle istotny jest tu rozwój społeczeństwa informacyjnego. Korzystanie z wielu systemów informatycznych i bogate środki komunikacji na pewno będą wspierane przez całe działy sztucznej inteligencji, a co za tym idzie wzrostem technologii cyberbezpieczeństwa. Nie da się tego zrobić bez nowych regulacji prawnych. Rozwój cyfrowej rzeczywistości bardzo wyprzedził ramy prawne dzisiejszego świata. Na pewno pojawią się także ustawy na poziomie takich … jak Unia Europejska bowiem nowe prawo musi mieć zasięg eksterytorialny, globalny w miarę możliwości.

Zmiany te wpisują się w ideę społeczeństwa przemysłowego, które w Azji przybiera formy o wiele bardziej daleko idące niż w Europie. Możliwość całkowitego zawładnięcia tożsamością człowieka, jego wizerunku, wypowiedzi, zwyczajów oraz powolne wycofywanie gotówki z obiegu sprawia, że każdego człowieka można opisać w danych statystycznych. Może nawet czipowanie ludzi powoli zacznie być rzeczywistością na zasadzie zgody społecznej na etapowe wdrażanie nowych technologii, które mają nam ułatwić życie, obniżyć starty związane z czynnikami, których niekiedy nie da się przewidzieć.

Zawsze jest za i przeciw. O ile duża część społeczeństwa traktuje zmiany jako ewolucję w kierunku udogodnień, o tyle zawsze znajduje się grupa sprzeciwiająca się utracie kontroli. Ponieważ niemożność korzystania z gotówki, ewidencja bankowych transakcji, odgórne stosowanie przymusu zawsze rodzi opór. Jednak rozwoju nie da się zatrzymać. Słynne policyjne kamery, z których nie można korzystać to tylko jeden z przykładów. Jednak pojawienie się zdarzenia – takiego jak atak na World Trade Center lub coronawirus jest swoistym triggerem, który wyzwala nowe rozwiązania i przyjęcie środków, które dotychczas nie były dopuszczalne.

Autor: Magdalena Kamińska