Jedna linia – wiele produktów

412

Spektakularnie linie z dziesiątkami robotów i olbrzymią ilością automatyki można spotkać w firmach produkujących z dużą precyzją olbrzymie ilości produktów powtarzalnych. Dotychczas prym wiodła branża spożywcza i automotive. Jeśli chodzi o procesy to stosunkowo automatyzuje się stanowiska paletyzacji, pakowana czy montażu. Jednak duża część produkcji, szczególnie tej nastawionej na klienta to produkcja małoseryjna.

Wielu menedżerów na pytanie o inwestycje odpowiada – „Robimy tylko kilkaset sztuk, no może 2000-4000 miesięcznie. Nie opłaca się nam automatyzować produkcji”.

Naprawdę? Kierownictwo firmy Vesla w Czechach jest innego zdania. Firma Vesla wykonuje prototypy płytek PCB, a także podzespoły do tunerów telewizji satelitarnej na zlecenie holenderskiej Grupy Unitron. Dyrektor fabryki – Dani Mawla przeanalizował sytuację pracowników. Okazało się, że większa część to panie po 50-tce, które zajmują się lutowaniem. Jeśli one odejdą na emeryturę, raczej nikt nie przyjdzie na ich miejsce do pracy.

Produkt dość trudny – konektory lutowane na metalowych ramkach. Duża pojemność cieplna spowodowała trudności w uzyskaniu dobrej jakości, trwałych połączeń. Szukając wykonawcy Czesi zdecydowali się wybrać firmę z Polski. Dobra współpraca zaowocowała kolejnym zamówieniem.

Wymagania co to stanowiska zautomatyzowanego były dość duże – ma produkować docelowo ponad 6 rodzajów tunerów o zmiennych wymiarach ramek z konektorami, różnych płytek PCB i pasujących do nich form wtryskowych.

Rozwiązaniem szytym na miarę klienta okazał się pojemny magazyn, dobry system wizyjny oraz elastyczny kontroler lutowania, na którym można ustawić wiele profili zadanych temperatur i ilości oraz prędkości podawanej cyny.

Wąskie gardło takich wdrożeń to zazwyczaj dostosowanie linii, transportu i produkcji do różnych rozmiarów produktów. Aby uniknąć skomplikowanej sieci przenośników, pozycjonerów oraz wielu systemów wizyjnych, użyto jeden,  który sam pozycjonuje robota w przestrzeni. Oko dla robota – Horus – pozwala na implementację wzorca z ogólnodostępnych bibliotek i wykorzystanie modelu 3D w produkcji. Nie ma potrzeby stosowania skomplikowanych systemów optycznych i fikstur. Robot sam może offestować proces. Prosty interfejs jest dużym ułatwieniem dla operatora.

Jak działa stacja?

Stacja może być obsługiwana przez przeszkolony personel niekoniecznie przez inżyniera. Zadaniem operatora jest uzupełnienie magazynów podzespołami i określenie typu produktu, który chcemy składać. Robot wyposażony w system wizyjny Horus skanuje magazyn w poszukiwaniu detali. Ramka lub forma jest składana z płytką PCB. Dedykowany robot KUKA z wkrętakiem skręca obudowę, a następnie siłownik przemieszcza detal do stanowiska lutowania. Po skończonym procesie pierwszy robot odkłada polutowaną ramkę z płytką na miejsce odkładcze w magazynie.Obecnie stanowisko obsługuje 2 różne produkty, ale jest przystosowane do lutowania jeszcze 3 rodzajów po wykonaniu odpowiednich upgrade’ów.

Wizja to podstawa

Jakie są kluczowe aspekty automatyzacji? Wizja to podstawa, ale ważne są także inne czynniki. Istotą wdrożenia jest niezawodność i prostota rozwiązania. Istotne jest także podejście do pracowników. Nowe maszyny obsługują te same panie, które lutowały konektory, a dodatkowo część personelu została oddelegowana do innych zajęć związanych z kontrolą jakości.

Przedsiębiorczość dyrektora Vesli sprawiła, że niewielka firma spod Pragi obecnie dysponuje zaawansowanymi technologiami i trzema zrobotyzowanymi stacjami. Dzięki dotacjom unijnym otrzymali sprzęt doskonale dopasowany do potrzeb z perspektywą rozwoju.

Autor: Magdalena Kamińska