Szef Volkswagena przyznał, że Tesla ich wyprzedziła. Resztę producentów też

330
Tygodnik Automobilwoche dotarł do wewnętrznych rozmów dyrekcji koncernu Volkswagena. Według niego szef koncernu Herbert Diess w czasie wewnętrznych rozmów powiedział, że Tesla ma nad nimi przewagę, która go martwi.

Podobno stwierdził też, że trudno ją będzie nadrobić. Jeśli doniesienia są prawdziwe, za główne atuty amerykańskiego producenta Diess uznał zaawansowany poziom stosowanego oprogramowania, stopień jego integracji z zewnętrznymi systemami oraz układy służące do autonomicznej jazdy.

Tesle z całego świata tworzą ogromną sieć neuronową

Flota samochodów Tesli na świecie liczy już około 500 tys. egzemplarzy i wszystkie komunikują się ze sobą tworząc rodzaj sieci neuronowej, która stale uczy się na podstawie danych zbieranych przez samochody. Raz na 14 dni oprogramowanie w Teslach jest automatycznie i bezprzewodowo aktualizowane, dzięki czemu są coraz “mądrzejsze”.

Tesla zamiast rozwijać systemy jazdy autonomicznej na podstawie danych uzyskanych we własnych testach, korzysta z informacji dostarczanych przez setki tysięcy użytkowników. Oznacza to, że w tej chwili dysponuje danymi uzyskanymi dzięki przejechaniu około 4,8 miliarda kilometrów.

Tesla to nie firma motoryzacyjna tylko software’owa

Dodatkowym problemem jest, że zarówno klienci, jak i firmy zajmujące się wyceną wartości, zaczynają traktować amerykańską markę, jak firmę z branży oprogramowania, a nie motoryzacyjną. Stąd się może brać jej niezwykle wysoka i zdaniem wielu nieuzasadniona wycena Tesli. Wartość marki w większym stopniu niż samochody tworzy opracowany system informatyczny i zebrane dane.

W dodatku kierowcy też zdają się bardziej cenić możliwości systemów operacyjnych samochodów niż ich osiągi, a samochody marki Tesla mają w kabinach wielkie ekrany, które znacznie ułatwiają korzystanie z ich możliwości. Również integracja z innymi urządzeniami elektronicznymi, takimi jak smartfony, jest w nich bardziej zaawansowana.

To nie jest problem tylko koncernu VAG

Pewnym pocieszeniem jest fakt, że to kłopot nie tylko Volkswagena, który aktualnie próbuje rozwiązać własne problemy z oprogramowaniem. Podobno to one opóźniły sprzedaż nowego elektrycznego modelu ID.3.

Cała branża motoryzacyjna przegapiła informatyczny postęp, który poczyniła Tesla. Łatwiej będzie firmie Elona Muska poprawić jakość swoich produktów, niż jej konkurentom wdrożyć podobne rozwiązania.

Nawet jeśli koncerny samochodowe zdecydują podążać tą samą drogą, z dnia na dzień nie staną się firmami wyspecjalizowanymi w tak zaawansowanym oprogramowaniu. Zajmie im to całe lata.

Źródło: Polska Izba Motoryzacyjna

Zdjęcia: www.tesla.cc oraz  wikimedia.org