DPP to także element budowania reputacji jako producenta odpowiedzialnego i transparentnego. To może wspierać wejście na nowe rynki (np. eksport), rozwój partnerstwa B2B i relacje z inwestorami.
Jak się przygotować?
Przygotowanie firmy do wdrożenia Cyfrowego Paszportu Produktu warto rozpocząć od zidentyfikowania, czy oferowane wyroby znajdą się w grupie objętej regulacjami wynikającymi z rozporządzenia ESPR. Kolejnym krokiem powinno być określenie danych, które są już dziś dostępne w organizacji – mogą to być informacje gromadzone w systemach klasy ERP, MES, CMMS lub WMS. Często okazuje się, że wiele niezbędnych danych już istnieje, ale są rozproszone i niespójne. Następnie konieczne jest zamapowanie procesu pełnego traceability, a później określenie luki informacyjnej, czyli zidentyfikowanie miejsc, gdzie brakuje informacji do stworzenia pełnego traceability. W rezultacie będzie można wdrożyć rozwiązania uzupełniające.
Bardzo istotnym jest, aby wyżej wymieniony proces został oceniony w kontekście jego digitalizacji i możliwej w danych warunkach automatyzacji z wykorzystaniem IoT . Obowiązki informacyjne mogą być na tyle obszerne, że ręcznie wprowadzane dane lub “papierowe” procesy mogą być nieefektywne i zastosowanie informatyzacji będzie koniecznością.
Należy również zaplanować inwestycję w rozwiązanie traceability, które umożliwi powiązanie danych procesowych, logistycznych i jakościowych w sposób spójny i zgodny z wymogami DPP. Gdy regulacje prawne wprowadzają wymagania, które wiążą się z nakładami finansowymi, warto pójść o krok dalej i przygotować się do pełnego traceability, czyli nie tylko genealogii, ale również rejestracji parametrów prowadzenia procesu produkcyjnego, parametrów pracy maszyn, wartości zużywanych mediów, danych wynikających z procesów kontroli jakości, oczywiście powiązanych kontekstowo z konkretnymi wyrobami czy partiami produkcyjnymi. Jakie korzyści uzyskuje wówczas przedsiębiorstwo?
Pierwszą jest poprawa jakości produktów poprzez stały monitoring reżymu technologicznego. Poza tym ułatwiona jest wówczas diagnostyka przyczyn produkcji brakowej. Dużo szybciej uzyskuje się informacje o odchyleniach parametrów procesu, dzięki czemu reakcja na problemy w parku maszynowym może być natychmiastowa. Dodatkowym argumentem jest fakt, iż spełnienie wymagań DPP i tak wymaga nakładu na informatyzację, digitalizację, więc rozszerzenie akwizycji dodatkowych danych o procesie produkcyjnym to już relatywnie nieduży koszt w porównaniu do wyżej wskazanych korzyści.
Istotne będzie także ustrukturyzowanie danych i przygotowanie ich do udostępnienia w formacie wymaganym przez przepisy unijne – zarówno klientom, jak i instytucjom nadzorującym. Wdrożenie odpowiednich narzędzi i procedur już teraz może znacznie uprościć spełnienie nadchodzących obowiązków.
Podsumowanie
Cyfrowy Paszport Produktu nie jest tylko nowym biurokratycznym wymogiem. To impuls do uporządkowania procesów, poprawy jakości danych i budowy dojrzałości cyfrowej firmy. W połączeniu z traceability staje się nie tylko narzędziem zgodności, ale również przewagi konkurencyjnej.
Na wdrożenie DPP i równolegle monitoringu parametrów procesu produkcyjnego nie należy czekać do ostatniej chwili. Warto zacząć go budować już dziś – jako wartość dodaną, a nie przykry obowiązek.
Przypisy
[1] https://commission.europa.eu/energy-climate-change-environment/standards-tools-and-labels/products-labelling-rules-and-requirements/ecodesign-sustainable-products-regulation_en
https://green-forum.ec.europa.eu/implementing-ecodesign-sustainable-products-regulation_en
https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/HTML/?uri=OJ:L_202401781#fnp_1
Autor: Dariusz Kacperczyk, doradca zarządu eq system sp. z o.o.
Źródło: EQ SYSTEM




























































